środa, 23 października 2013

Rozdział 7. ~ Mrr. Lubię niespodzianki ~

Stałam oszołomiona kurczowo trzymając się dłoni Harrego. To co zobaczyłam przeszło moje najśmielsze oczekiwania.. Wszystko porozwalane po całym salonie a na lustrze czerwoną szminką napisane:

Nie pozbędziesz się mnie mała dziwko !! Jeszcze wrócę a wtedy zniszczę ciebie i wszystko co dla ciebie ważne !!!
         

Byłam przerażona. Wtuliłam się w Harrego i rozpłakałam się. Usłyszałam głos funkcjonariusza.
- Czy wiedzą panie kim może być sprawca tego wszystkiego ?- spojrzałyśmy z Jessie na siebie i wzruszyłyśmy ramionami.
- Justin Wall.- powiedział Harry.
- Dobrze zanotowałem. Powiadomimy państwa jak ustalimy zeznania sąsiadów. Do widzenia.
- Do widzenia.
Oparłam się o ścianę i zsunęłam się po niej plecami. moje oczy momentalnie zalały się łzami. Harry podszedł do mnie objął  ramieniem i zaczął nucić chicha melodie prosto do mojego ucha. Powoli się uspokajałam, kiedy zadzwonił mój telefon.
- Rose Hamilton, słucham.- Powiedziałam cicho.
- Witaj Rose tutaj Nicki. Miałam zadzwonić wieczorem.
- O hej. Miałyśmy się umówić.
- Tak. Kiedy byś miała czas?
- Możemy się spotkać w Starbucksie jutro o 20. Pasuje Ci ?
- Pewnie. Do zobaczenia. Całuski. Paa- wyszczebiotała uradowanym głosem i rozłączyła się.
- Kto dzwonił kochanie?- zapytał Harry.
- Nicki. Chce się ze mną spotkać jutro o 20.
- Nie puszcze cie samej słonko - pocałował mnie w policzek.
- To chodźmy wszyscy. Ty ja Jess i Lou.
- Dobra. Zbieraj się za parę godzin masz występ.- Powiedziała Jessie
- Jezu to dzisiaj ?! Kompletnie zapomniałam. - powiedziałam i szybko pobiegłam na gorę. W co ja się ubiorę.O mam ! Wyciągnęłam z szafy zestaw* i poszłam do łazienki. Wzięłam szybki prysznic i wytarłam ciało. Zaczęłam się malować kiedy usłyszałam pukanie do drzwi.
- Rose kochanie otworzysz ?- zapytał Harry.
- Nie Harry. Zobaczysz jak już wyjdę  Chce ci zrobić niespodziankę.
- Mrr. Lubie niespodzianki.- powiedział i odszedł. Zaśmiałam się i wróciłam do wykonywania makijażu a potem fryzury. Po około 40 minutach skończyłam i założyłam wcześniej przyniesiony zestaw. Założyłam do tego szpilki, poprawiłam włosy i usta przejechałam malinowa szminka połyskującą. Uśmiechnęłam się sama do siebie i wyszłam z łazienki. W tym samym czasie do pokoju wparowała uradowana Jess. (ubrana w TO )
- Wyglądasz extra !- powiedziałyśmy równocześnie i zaczęłyśmy się śmiać.
- Idziemy olśnić naszych mężczyzn ?- zapytałam cicho.
- Jasne !- krzyknęła Jess.
Otworzyłyśmy drzwi a naszym oczom ukazali się nasi przystojniacy, którzy stali z otwartymi buziami....

________________________________________________

*- Zestaw bez plecaka :)
Witam was kochanie po dość długiej przerwie :)
Liczę na wasze komentarze ponieważ to bardzo motywuje ;)
Jednak nie zawieszam tego bloga. ;)
Do następnego <3