* Oczami Rose*
To wszystko nie docierało do mnie.. Dostałam SMS od Paula że jak nie wyjadę to on zniszczy moją karierę i zrobi wszystko żebym tylko nie była z Harrym. Moi kochani przyjaciele nie pozwolili mi odejść.. A to publiczne wyznanie Harrego.. Jutro w mediach wybuchnie mega afera.. jak już nie wybuchła.. Oczy same mi się zamykały.. Byłam zmęczona tym wszystkim , dość wrażeń jak na jeden dzień. Zasnęłam. Nie wiem jak długo spałam ale poczułam jak ktoś mnie podnosi, więc otworzyłam oczy zobaczyłam jak Harry się do mnie uśmiecha. Wtuliłam się w niego i pozwoliłam zanieść się do mojego pokoju. Kiedy szliśmy na górę zadzwonił telefon.Była to mama. Harry postawił mnie na schodku a ja odebrałam telefon.
-Córeczko ? Jesteś już na lotnisku ?- Nie mamo... Jednak nie odwiedzę was w najbliższym czasie.. Wiesz.. Jess załatwiła mi koncert i sesje do jakiegoś magazynu więc nie mam czasu jak tylko będę mieć czas to wpadnę do was z Harrym. Obiecuję.
- Kochanie, kim jest Harry ?
- Harry to mój nowy chłopak, pisałam ci to wszystko w mailu. Nie odczytałaś ?
- Aaaa no tak, zapomniałam. Pozdrów go od nas i zadzwoń jak będziesz miała chwilkę czasu. Do zobaczenia słonko. Kochamy Cie. Tata ci przesyła buziaki. Papa.
- Ja też was kocham. Obiecuje że się odezwę. PA/
- Aaaa no tak, zapomniałam. Pozdrów go od nas i zadzwoń jak będziesz miała chwilkę czasu. Do zobaczenia słonko. Kochamy Cie. Tata ci przesyła buziaki. Papa.
- Ja też was kocham. Obiecuje że się odezwę. PA/
Harry spojrzał na mnie z zapytaniem w oczach.
- Kiedy masz koncert ? I dlaczego ja o tym nie wiem ?
- Koncert mam w poniedziałek w Centrum Handlowym, zapomniałam Ci powiedzieć.
- Koncert mam w poniedziałek w Centrum Handlowym, zapomniałam Ci powiedzieć.
- Mam nadzieje że jesteśmy zaproszeni.
- Jasne. Jeśli tylko chcecie mnie słuchać to wpadajcie do Galerii o 18 w poniedziałek. Zapraszam. A teraz położyłabym się spać. Mogę Kochanie ?
- Oczywiście maleńka. Idź się połóż a ja zaraz przyjdę. Chcesz kakao ?
- Oczywiście skarbie. Kocham Cię- Powiedział jak juz schodził na dół. On odwrócił sie i podbiegł szybko do mnie całując w usta.
- Ja ciebie też skarbie- powiedział i poszedł na dół. Ja powędrowałam do swojego pokoju. Wyciągnęłam z szafy czystą bieliznę i poszłam się wykąpać. Nalałam Ciepłej wody do wanny i zanurzyłam się w niej dolewając morskiego płynu do kąpieli. Umyłam jeszcze włosy i spłukałam pianę. Wyszłam osuszyłam ciało ręcznikiem posmarowałam arbuzowym balsamem i nałożyłam bieliznę. Postanowiłam jeszcze wysuszyć włosy i je delikatnie wyprostować. Wszystko zajęło mi około 30 minut. Usłyszałam pukanie do drzwi:
- Rose, kochanie długo jeszcze? Kakałko ci stygnie- Powiedział słodkim głosem.
- Już wychodzę, tylko się ubiorę bo jestem naga.- postanowiłam się z nim troszkę podroczyć. Usłyszałam dźwięk otwieranych drzwi, zaśmiałam się cicho i zobaczyłam jak Harry wyłania się zza ściany w samych bokserkach.
- Rose.. Mówiłaś że jesteś naga.. - udał smutnego.
- Wybacz, nie wiedziałam że TAK zareagujesz- mówiąc to spojrzałam na jego bokserki, które w PEWNYM miejscu były nabrzmiałe.
- Dobrze wiesz ze tak na mnie działasz kochanie..- podchodził coraz bliżej a ja cofałam się do tyłu, w końcu napotkałam ścianę..
- Harry, jestem zmęczona...
- Jeśli tylko chcesz iść spać to ja ci nie będę bronił, nawet cię do łózka zaniosę, ale wytłumacz mi dlaczego w twoich oczach widzę podniecenie.- zapytał podnieconym głosem całując delikatnie moją szyję.
- Głupie pytanie kochanie. - powiedziałam i wpiłam się w jego gorące usta. Harry zaniósł mnie do mojej sypialni i położył na łóżku wciąż namiętnie całując. Nasze pocałunki przerwał nam dzwonek do drzwi. Spojrzałam na zegarek, była 23:30, kto to mógł być..Założyłam szlafrok i zeszłam na dół. Otworzyłam drzwi a moim oczom ukazała się moja kuzynka Victoria i jej chłopak Avan. Tak. Moja kuzynka to Victoria Justice a jej chłopak to Avan Jogia. Moja mama jest jej matką chrzestną a jej tata moim ojcem chrzestnym czyli są rodzeństwem.
- Oooo Tori ! Avan ! Co wy tutaj robicie ?- zapytałam.
- Dowiedzieliśmy się że masz koncert w poniedziałek, no i przylecieliśmy ! Cieszysz się siostrzyczko, prawda ?!
- Oczywiście ! Tak bardzo się za tobą stęskniłam ! - przytuliłam kuzynkę mocno do siebie. Miałyśmy zawsze wspaniały kontakt.
- A gdzie Jess? Za nią też bardzo się stęskniłam.
- Jess obecnie przesiaduje u swojego chłopaka Louisa.
- oooo ! W końcu jej się poszczęściło !!- zaprosiłam ich do salonu. A na dół zszedł Harry, również w szlafroku. Podszedł do Victori i Avana i przedstawił się.
- Harry. Chłopak Rose.
- Vicoria, Kuzynka Rose. A to mój chłopak Avan.
- Cześć.- powiedzieli równocześnie. Zaśmiałam się cicho.
- Widzę że was obudziliśmy..- powiedział Avan.
- No tak troszkę.- powiedziałam i się zaśmiałam.
- To może my wpadniemy jutro i pogadamy. Dzisiaj chcieliśmy się tylko przywitać. Także dobranoc kochani. Zdzwonimy się jutro. papa- Mówiąc to Victoria zaruszała śmiesznie brwiami i pomachała nam na pożegnanie. Harry i ja również im pomachaliśmy. Poszłam zamknąć drzwi na klucz i chciałam udać się do góry, do pokoju, lecz Harry mnie zatrzymał.
- Chcesz dokończyć to co zaczęliśmy kotku ?- powiedział słodkich a zarazem podnieconym głosem.
- Jasne, jestem cała twoja.- powiedziałam i puściłam mu oczko, co zadziałało na niego niemalże jak płachta na byka. Wziął mnie na ręce i zaniósł prosto do mojej sypialni.....
______________________________________________
Przepraszam za tak długą przerwę w dodawaniu tego rozdziału, ale wiecie.. Są wakacje i trzeba je wykorzystać jak najlepiej :)
Także jest i rozdział 5 ale i dwoje nowych a właściwie troje nowych bohaterów.:) Dodaje ich, ponieważ później w opowiadaniu troszkę namieszają :)
Zapraszam do czytania :)
- Ja ciebie też skarbie- powiedział i poszedł na dół. Ja powędrowałam do swojego pokoju. Wyciągnęłam z szafy czystą bieliznę i poszłam się wykąpać. Nalałam Ciepłej wody do wanny i zanurzyłam się w niej dolewając morskiego płynu do kąpieli. Umyłam jeszcze włosy i spłukałam pianę. Wyszłam osuszyłam ciało ręcznikiem posmarowałam arbuzowym balsamem i nałożyłam bieliznę. Postanowiłam jeszcze wysuszyć włosy i je delikatnie wyprostować. Wszystko zajęło mi około 30 minut. Usłyszałam pukanie do drzwi:
- Rose, kochanie długo jeszcze? Kakałko ci stygnie- Powiedział słodkim głosem.
- Już wychodzę, tylko się ubiorę bo jestem naga.- postanowiłam się z nim troszkę podroczyć. Usłyszałam dźwięk otwieranych drzwi, zaśmiałam się cicho i zobaczyłam jak Harry wyłania się zza ściany w samych bokserkach.
- Rose.. Mówiłaś że jesteś naga.. - udał smutnego.
- Wybacz, nie wiedziałam że TAK zareagujesz- mówiąc to spojrzałam na jego bokserki, które w PEWNYM miejscu były nabrzmiałe.
- Harry, jestem zmęczona...
- Jeśli tylko chcesz iść spać to ja ci nie będę bronił, nawet cię do łózka zaniosę, ale wytłumacz mi dlaczego w twoich oczach widzę podniecenie.- zapytał podnieconym głosem całując delikatnie moją szyję.
- Głupie pytanie kochanie. - powiedziałam i wpiłam się w jego gorące usta. Harry zaniósł mnie do mojej sypialni i położył na łóżku wciąż namiętnie całując. Nasze pocałunki przerwał nam dzwonek do drzwi. Spojrzałam na zegarek, była 23:30, kto to mógł być..Założyłam szlafrok i zeszłam na dół. Otworzyłam drzwi a moim oczom ukazała się moja kuzynka Victoria i jej chłopak Avan. Tak. Moja kuzynka to Victoria Justice a jej chłopak to Avan Jogia. Moja mama jest jej matką chrzestną a jej tata moim ojcem chrzestnym czyli są rodzeństwem.
- Oooo Tori ! Avan ! Co wy tutaj robicie ?- zapytałam.
- Dowiedzieliśmy się że masz koncert w poniedziałek, no i przylecieliśmy ! Cieszysz się siostrzyczko, prawda ?!
- Oczywiście ! Tak bardzo się za tobą stęskniłam ! - przytuliłam kuzynkę mocno do siebie. Miałyśmy zawsze wspaniały kontakt.
- A gdzie Jess? Za nią też bardzo się stęskniłam.
- Jess obecnie przesiaduje u swojego chłopaka Louisa.
- oooo ! W końcu jej się poszczęściło !!- zaprosiłam ich do salonu. A na dół zszedł Harry, również w szlafroku. Podszedł do Victori i Avana i przedstawił się.
- Harry. Chłopak Rose.
- Vicoria, Kuzynka Rose. A to mój chłopak Avan.
- Cześć.- powiedzieli równocześnie. Zaśmiałam się cicho.
- Widzę że was obudziliśmy..- powiedział Avan.
- No tak troszkę.- powiedziałam i się zaśmiałam.
- To może my wpadniemy jutro i pogadamy. Dzisiaj chcieliśmy się tylko przywitać. Także dobranoc kochani. Zdzwonimy się jutro. papa- Mówiąc to Victoria zaruszała śmiesznie brwiami i pomachała nam na pożegnanie. Harry i ja również im pomachaliśmy. Poszłam zamknąć drzwi na klucz i chciałam udać się do góry, do pokoju, lecz Harry mnie zatrzymał.
- Chcesz dokończyć to co zaczęliśmy kotku ?- powiedział słodkich a zarazem podnieconym głosem.
- Jasne, jestem cała twoja.- powiedziałam i puściłam mu oczko, co zadziałało na niego niemalże jak płachta na byka. Wziął mnie na ręce i zaniósł prosto do mojej sypialni.....
______________________________________________
Przepraszam za tak długą przerwę w dodawaniu tego rozdziału, ale wiecie.. Są wakacje i trzeba je wykorzystać jak najlepiej :)
Także jest i rozdział 5 ale i dwoje nowych a właściwie troje nowych bohaterów.:) Dodaje ich, ponieważ później w opowiadaniu troszkę namieszają :)
Zapraszam do czytania :)


