Stałam oszołomiona kurczowo trzymając się dłoni Harrego. To co zobaczyłam przeszło moje najśmielsze oczekiwania.. Wszystko porozwalane po całym salonie a na lustrze czerwoną szminką napisane:
Nie pozbędziesz się mnie mała dziwko !! Jeszcze wrócę a wtedy zniszczę ciebie i wszystko co dla ciebie ważne !!!
Byłam przerażona. Wtuliłam się w Harrego i rozpłakałam się. Usłyszałam głos funkcjonariusza.
- Czy wiedzą panie kim może być sprawca tego wszystkiego ?- spojrzałyśmy z Jessie na siebie i wzruszyłyśmy ramionami.
- Justin Wall.- powiedział Harry.
- Dobrze zanotowałem. Powiadomimy państwa jak ustalimy zeznania sąsiadów. Do widzenia.
- Do widzenia.
Oparłam się o ścianę i zsunęłam się po niej plecami. moje oczy momentalnie zalały się łzami. Harry podszedł do mnie objął ramieniem i zaczął nucić chicha melodie prosto do mojego ucha. Powoli się uspokajałam, kiedy zadzwonił mój telefon.
- Rose Hamilton, słucham.- Powiedziałam cicho.
- Witaj Rose tutaj Nicki. Miałam zadzwonić wieczorem.
- O hej. Miałyśmy się umówić.
- Tak. Kiedy byś miała czas?
- Możemy się spotkać w Starbucksie jutro o 20. Pasuje Ci ?
- Pewnie. Do zobaczenia. Całuski. Paa- wyszczebiotała uradowanym głosem i rozłączyła się.
- Kto dzwonił kochanie?- zapytał Harry.
- Nicki. Chce się ze mną spotkać jutro o 20.
- Nie puszcze cie samej słonko - pocałował mnie w policzek.
- To chodźmy wszyscy. Ty ja Jess i Lou.
- Dobra. Zbieraj się za parę godzin masz występ.- Powiedziała Jessie
- Jezu to dzisiaj ?! Kompletnie zapomniałam. - powiedziałam i szybko pobiegłam na gorę. W co ja się ubiorę.O mam ! Wyciągnęłam z szafy zestaw* i poszłam do łazienki. Wzięłam szybki prysznic i wytarłam ciało. Zaczęłam się malować kiedy usłyszałam pukanie do drzwi.
- Rose kochanie otworzysz ?- zapytał Harry.
- Nie Harry. Zobaczysz jak już wyjdę Chce ci zrobić niespodziankę.
- Mrr. Lubie niespodzianki.- powiedział i odszedł. Zaśmiałam się i wróciłam do wykonywania makijażu a potem fryzury. Po około 40 minutach skończyłam i założyłam wcześniej przyniesiony zestaw. Założyłam do tego szpilki, poprawiłam włosy i usta przejechałam malinowa szminka połyskującą. Uśmiechnęłam się sama do siebie i wyszłam z łazienki. W tym samym czasie do pokoju wparowała uradowana Jess. (ubrana w TO )
- Wyglądasz extra !- powiedziałyśmy równocześnie i zaczęłyśmy się śmiać.
- Idziemy olśnić naszych mężczyzn ?- zapytałam cicho.
- Jasne !- krzyknęła Jess.
Otworzyłyśmy drzwi a naszym oczom ukazali się nasi przystojniacy, którzy stali z otwartymi buziami....
________________________________________________
*- Zestaw bez plecaka :)
Witam was kochanie po dość długiej przerwie :)
Liczę na wasze komentarze ponieważ to bardzo motywuje ;)
Jednak nie zawieszam tego bloga. ;)
Do następnego <3
środa, 23 października 2013
piątek, 16 sierpnia 2013
Rozdział 6. ~~ Co tutaj się stało ? ~~
Rano obudziłam się wtulona w Loczka. Spojrzałam na zegarek na ścianie który właśnie wybijał 9 rano. Podniosłam rękę Harrego i delikatnie wysunęłam się spod niej. Poszłam do łazienki się odświeżyć. Nalałam wody do wanny i szybko się umyłam. Po jakichś 30 minutach wyszłam i się osuszyłam ręcznikiem . Wtarłam w ciało arbuzowy balsam a włosy potraktowałam odzywką na zniszczone końcówki. Kiedy były już suche wyprostowałam je. Na twarz nałożyłam delikatny makijaż składający się z korektora niewielkiej ilości pudru eyelinera i tuszu. Ubrałam wcześniej przygotowany zestaw i oczywiście moje ukochane beżowy szpilki. Na koniec pociągnęłam usta malinowym błyszczykiem i poszłam do sypialni. Harrego tam nie było. Zanim zdążyłam pomyśleć gdzie on może być poczułam jego ciepłe usta na mojej szyi i dłonie na biodrach. Odwróciłam i zarzuciłam mu ręce na szyję. Pocałowałam go delikatnie w usta na powitanie, po czym przytuliłam się do niego.
- Idziemy na śniadanie skarbie ?- zapytał cicho mój chłopak.
- A jest coś w lodówce ?
- Chyba nie.
- To idziemy do Starbucksa na śniadanko. Potem na zakupy bo muszę kupić coś ładnego na występ. Dobrze ?- Zapytałam słodkim głosikiem, na co on się zaśmiał.
- Dobrze dobrze - puścił mnie i zszedł na dół. Wzięłam moją ulubioną torbę z ćwiekami wrzuciłam do niej okulary portfel klucze i Iphona i wyszłam z pokoju. Kiedy zeszłam na dół dopiero zauważyłam jak Harry świetnie wygląda . Ma na sobie biały T-shirt czarne zwężane spodnie i białe krótkie Conversy. W zamyśleniu sięgnął po płaszcz.
- Harry po co ci płaszcz jest 27 stopni.
- A no tak. Z przyzwyczajenia chciałem go założyć- powiedział zmieszany. Zaśmiałam się cicho i cmoknęłam go w policzek. Wyszłam za Harrym i zakluczyłam drzwi. Chwyciłam go za rękę i poszliśmy w kierunku centrum handlowego. Po drodze weszliśmy do Starbucksa po śniadanie i poszliśmy dalej. Po drodze natrafiliśmy na kilka fanek, zrobiliśmy sobie z nimi zdjęcia i poszliśmy parkiem dalej. Chodziliśmy po sklepach dobre 2 godziny. Nie bylo nic ciekawego. Kiedy mieliśmy już wychodzić Harry zauważył na wystawie piękny zestaw składający się z białej sukienki w groszki, która była bez ramiączek i sięgała mniej więcej do połowy uda. Do tego były cudowne 15 cm czarne szpilki, srebrna biżuteria. Kiedy weszliśmy do sklepu, okazało się, że został jedynie rozmiar z wystawy. Przymierzyłam i sukienka leżała idealnie. Kupiliśmy ją z całym zestawem. Potem Harry przypomniał sobie, że musimy jeszcze iść do spożywczaka po drobne zakupy do domu. Wzięłam wózek wrzuciłam do niego moja torbę i chodziłam miedzy pułkami. Harry pakował różne rzeczy na obiad. Zostawiłam mu wózek i poszłam na dział kobiecy po zapas podpasek itp. Nagle weszła we mnie jakaś malutka dziewczynka. Na oko miała jakieś 4 latka,
- Psieplasiam, nie zauwaziłam pani.
- Nic się nie stało. - odpowiedziałam miło. Mała spojrzała na mnie i zaczęła piszczeć. Fanka ?
- Mamusiu mamusiu! Ziobać ! - do niej podbiegła mniej dziewczyna więcej w wieku Louisa. Spojrzałam na nią i to co zobaczyłam sparaliżowało mnie..
- Nicki...- szepnęłam.
- Rose.. - Dziewczyna legła mi w ramiona. Obie zaczęłyśmy płakać a Harry stał zdezorientowany za nami..Po chwili odezwał się.
- Rose, o co chodzi.. - Oderwałam się od Nicki i otarłam łzy.
- Harry.. To jest Nicki moja siostra. Nicki to jest Harry mój chłopak.
- Ty jesteś Harry Styles z One Direction ? - zapytała zszokowana dziewczyna.
- Tak. Miło mi poznać siostrę mojej Rose.- zaważyłam jak malutka szarpie za spódnice moją siostrę.
- Mamusiu moge autoglaf od Halego i cioci Lose (czyt. Lołs xD) ?
- Jeśli tylko się zgodzi to oczywiście- Uśmiechnęła się promiennie.Podeszła do nas przykucnęliśmy przed nią a ona się do nas przytuliła.
- Ciociu i Haly moge plosić o wasie autoglafy ?
- Oczywiście maleńka. Jak masz na imię ?- zapytał Harry i wziął od niej zeszycik.
- Amelia. Mogę mówić do ciebie Wujku ?- uśmiechnęła się moja siostrzenica.
- Jasne aniołku.- Harry uśmiechnął się do mnie podając mi zeszyt małej. Umieściłam swój autograf obok podpisu Harrego i podałam zeszyt Amelce.
- Może Amelia chciałaby poznać resztę 1D a ty zobaczyłabyś się z Jessie.
- Ona też tutaj jest ?
- Tutaj nie ale w domu tak- pokazałam jej język.
- Pewnie. Zapisz mi zawsze numery a odezwę się wieczorem i się umówimy na kiedyś tam. - teraz już cała w skowronkach Nicki podała mi telefon i zapisałam jej swój numer a potem numer Harrego. Pożegnaliśmy się i poszliśmy z zakupami do kasy. Zapłaciliśmy i wróciliśmy do domu. Zastaliśmy drzwi otwarte. A w środku porozrzucane rzeczy, dwóch policjantów, płaczącą Jessie i Lou pocieszającą ją. Rzuciliśmy zakupy na blat i pobiegliśmy do salonu.
- Co tutaj się stało ?- zapytał Harry, ja nie mogłam wydusić z siebie nawet jednego słowa...
_________________________________________________
Siemka Kochane ! :*
Przepraszam, że tak długo nie dodawałam nic tutaj ale nie miałam weny ;C Teraz wena powróciła i dodam kolejny rozdział po weekendzie :) Kocham was ! :*
5 KOMENTARZY = NASTĘPNY ROZDZIAŁ
Tak wyobrażam sobie Siostrę Naszej Rose- Nicki i jej córeczkę Amelię.
Miłego czytania :) :*

Nicki Hamilton (21 lat) Amelia Hamilton ( 4 lata )
niedziela, 21 lipca 2013
Rozdział 5. ~~ Rose, kochanie długo jeszcze? Kakałko ci stygnie ~~
* Oczami Rose*
To wszystko nie docierało do mnie.. Dostałam SMS od Paula że jak nie wyjadę to on zniszczy moją karierę i zrobi wszystko żebym tylko nie była z Harrym. Moi kochani przyjaciele nie pozwolili mi odejść.. A to publiczne wyznanie Harrego.. Jutro w mediach wybuchnie mega afera.. jak już nie wybuchła.. Oczy same mi się zamykały.. Byłam zmęczona tym wszystkim , dość wrażeń jak na jeden dzień. Zasnęłam. Nie wiem jak długo spałam ale poczułam jak ktoś mnie podnosi, więc otworzyłam oczy zobaczyłam jak Harry się do mnie uśmiecha. Wtuliłam się w niego i pozwoliłam zanieść się do mojego pokoju. Kiedy szliśmy na górę zadzwonił telefon.Była to mama. Harry postawił mnie na schodku a ja odebrałam telefon.
-Córeczko ? Jesteś już na lotnisku ?- Nie mamo... Jednak nie odwiedzę was w najbliższym czasie.. Wiesz.. Jess załatwiła mi koncert i sesje do jakiegoś magazynu więc nie mam czasu jak tylko będę mieć czas to wpadnę do was z Harrym. Obiecuję.
- Kochanie, kim jest Harry ?
- Harry to mój nowy chłopak, pisałam ci to wszystko w mailu. Nie odczytałaś ?
- Aaaa no tak, zapomniałam. Pozdrów go od nas i zadzwoń jak będziesz miała chwilkę czasu. Do zobaczenia słonko. Kochamy Cie. Tata ci przesyła buziaki. Papa.
- Ja też was kocham. Obiecuje że się odezwę. PA/
- Aaaa no tak, zapomniałam. Pozdrów go od nas i zadzwoń jak będziesz miała chwilkę czasu. Do zobaczenia słonko. Kochamy Cie. Tata ci przesyła buziaki. Papa.
- Ja też was kocham. Obiecuje że się odezwę. PA/
Harry spojrzał na mnie z zapytaniem w oczach.
- Kiedy masz koncert ? I dlaczego ja o tym nie wiem ?
- Koncert mam w poniedziałek w Centrum Handlowym, zapomniałam Ci powiedzieć.
- Koncert mam w poniedziałek w Centrum Handlowym, zapomniałam Ci powiedzieć.
- Mam nadzieje że jesteśmy zaproszeni.
- Jasne. Jeśli tylko chcecie mnie słuchać to wpadajcie do Galerii o 18 w poniedziałek. Zapraszam. A teraz położyłabym się spać. Mogę Kochanie ?
- Oczywiście maleńka. Idź się połóż a ja zaraz przyjdę. Chcesz kakao ?
- Oczywiście skarbie. Kocham Cię- Powiedział jak juz schodził na dół. On odwrócił sie i podbiegł szybko do mnie całując w usta.
- Ja ciebie też skarbie- powiedział i poszedł na dół. Ja powędrowałam do swojego pokoju. Wyciągnęłam z szafy czystą bieliznę i poszłam się wykąpać. Nalałam Ciepłej wody do wanny i zanurzyłam się w niej dolewając morskiego płynu do kąpieli. Umyłam jeszcze włosy i spłukałam pianę. Wyszłam osuszyłam ciało ręcznikiem posmarowałam arbuzowym balsamem i nałożyłam bieliznę. Postanowiłam jeszcze wysuszyć włosy i je delikatnie wyprostować. Wszystko zajęło mi około 30 minut. Usłyszałam pukanie do drzwi:
- Rose, kochanie długo jeszcze? Kakałko ci stygnie- Powiedział słodkim głosem.
- Już wychodzę, tylko się ubiorę bo jestem naga.- postanowiłam się z nim troszkę podroczyć. Usłyszałam dźwięk otwieranych drzwi, zaśmiałam się cicho i zobaczyłam jak Harry wyłania się zza ściany w samych bokserkach.
- Rose.. Mówiłaś że jesteś naga.. - udał smutnego.
- Wybacz, nie wiedziałam że TAK zareagujesz- mówiąc to spojrzałam na jego bokserki, które w PEWNYM miejscu były nabrzmiałe.
- Dobrze wiesz ze tak na mnie działasz kochanie..- podchodził coraz bliżej a ja cofałam się do tyłu, w końcu napotkałam ścianę..
- Harry, jestem zmęczona...
- Jeśli tylko chcesz iść spać to ja ci nie będę bronił, nawet cię do łózka zaniosę, ale wytłumacz mi dlaczego w twoich oczach widzę podniecenie.- zapytał podnieconym głosem całując delikatnie moją szyję.
- Głupie pytanie kochanie. - powiedziałam i wpiłam się w jego gorące usta. Harry zaniósł mnie do mojej sypialni i położył na łóżku wciąż namiętnie całując. Nasze pocałunki przerwał nam dzwonek do drzwi. Spojrzałam na zegarek, była 23:30, kto to mógł być..Założyłam szlafrok i zeszłam na dół. Otworzyłam drzwi a moim oczom ukazała się moja kuzynka Victoria i jej chłopak Avan. Tak. Moja kuzynka to Victoria Justice a jej chłopak to Avan Jogia. Moja mama jest jej matką chrzestną a jej tata moim ojcem chrzestnym czyli są rodzeństwem.
- Oooo Tori ! Avan ! Co wy tutaj robicie ?- zapytałam.
- Dowiedzieliśmy się że masz koncert w poniedziałek, no i przylecieliśmy ! Cieszysz się siostrzyczko, prawda ?!
- Oczywiście ! Tak bardzo się za tobą stęskniłam ! - przytuliłam kuzynkę mocno do siebie. Miałyśmy zawsze wspaniały kontakt.
- A gdzie Jess? Za nią też bardzo się stęskniłam.
- Jess obecnie przesiaduje u swojego chłopaka Louisa.
- oooo ! W końcu jej się poszczęściło !!- zaprosiłam ich do salonu. A na dół zszedł Harry, również w szlafroku. Podszedł do Victori i Avana i przedstawił się.
- Harry. Chłopak Rose.
- Vicoria, Kuzynka Rose. A to mój chłopak Avan.
- Cześć.- powiedzieli równocześnie. Zaśmiałam się cicho.
- Widzę że was obudziliśmy..- powiedział Avan.
- No tak troszkę.- powiedziałam i się zaśmiałam.
- To może my wpadniemy jutro i pogadamy. Dzisiaj chcieliśmy się tylko przywitać. Także dobranoc kochani. Zdzwonimy się jutro. papa- Mówiąc to Victoria zaruszała śmiesznie brwiami i pomachała nam na pożegnanie. Harry i ja również im pomachaliśmy. Poszłam zamknąć drzwi na klucz i chciałam udać się do góry, do pokoju, lecz Harry mnie zatrzymał.
- Chcesz dokończyć to co zaczęliśmy kotku ?- powiedział słodkich a zarazem podnieconym głosem.
- Jasne, jestem cała twoja.- powiedziałam i puściłam mu oczko, co zadziałało na niego niemalże jak płachta na byka. Wziął mnie na ręce i zaniósł prosto do mojej sypialni.....
______________________________________________
Przepraszam za tak długą przerwę w dodawaniu tego rozdziału, ale wiecie.. Są wakacje i trzeba je wykorzystać jak najlepiej :)
Także jest i rozdział 5 ale i dwoje nowych a właściwie troje nowych bohaterów.:) Dodaje ich, ponieważ później w opowiadaniu troszkę namieszają :)
Zapraszam do czytania :)
- Ja ciebie też skarbie- powiedział i poszedł na dół. Ja powędrowałam do swojego pokoju. Wyciągnęłam z szafy czystą bieliznę i poszłam się wykąpać. Nalałam Ciepłej wody do wanny i zanurzyłam się w niej dolewając morskiego płynu do kąpieli. Umyłam jeszcze włosy i spłukałam pianę. Wyszłam osuszyłam ciało ręcznikiem posmarowałam arbuzowym balsamem i nałożyłam bieliznę. Postanowiłam jeszcze wysuszyć włosy i je delikatnie wyprostować. Wszystko zajęło mi około 30 minut. Usłyszałam pukanie do drzwi:
- Rose, kochanie długo jeszcze? Kakałko ci stygnie- Powiedział słodkim głosem.
- Już wychodzę, tylko się ubiorę bo jestem naga.- postanowiłam się z nim troszkę podroczyć. Usłyszałam dźwięk otwieranych drzwi, zaśmiałam się cicho i zobaczyłam jak Harry wyłania się zza ściany w samych bokserkach.
- Rose.. Mówiłaś że jesteś naga.. - udał smutnego.
- Wybacz, nie wiedziałam że TAK zareagujesz- mówiąc to spojrzałam na jego bokserki, które w PEWNYM miejscu były nabrzmiałe.
- Harry, jestem zmęczona...
- Jeśli tylko chcesz iść spać to ja ci nie będę bronił, nawet cię do łózka zaniosę, ale wytłumacz mi dlaczego w twoich oczach widzę podniecenie.- zapytał podnieconym głosem całując delikatnie moją szyję.
- Głupie pytanie kochanie. - powiedziałam i wpiłam się w jego gorące usta. Harry zaniósł mnie do mojej sypialni i położył na łóżku wciąż namiętnie całując. Nasze pocałunki przerwał nam dzwonek do drzwi. Spojrzałam na zegarek, była 23:30, kto to mógł być..Założyłam szlafrok i zeszłam na dół. Otworzyłam drzwi a moim oczom ukazała się moja kuzynka Victoria i jej chłopak Avan. Tak. Moja kuzynka to Victoria Justice a jej chłopak to Avan Jogia. Moja mama jest jej matką chrzestną a jej tata moim ojcem chrzestnym czyli są rodzeństwem.
- Oooo Tori ! Avan ! Co wy tutaj robicie ?- zapytałam.
- Dowiedzieliśmy się że masz koncert w poniedziałek, no i przylecieliśmy ! Cieszysz się siostrzyczko, prawda ?!
- Oczywiście ! Tak bardzo się za tobą stęskniłam ! - przytuliłam kuzynkę mocno do siebie. Miałyśmy zawsze wspaniały kontakt.
- A gdzie Jess? Za nią też bardzo się stęskniłam.
- Jess obecnie przesiaduje u swojego chłopaka Louisa.
- oooo ! W końcu jej się poszczęściło !!- zaprosiłam ich do salonu. A na dół zszedł Harry, również w szlafroku. Podszedł do Victori i Avana i przedstawił się.
- Harry. Chłopak Rose.
- Vicoria, Kuzynka Rose. A to mój chłopak Avan.
- Cześć.- powiedzieli równocześnie. Zaśmiałam się cicho.
- Widzę że was obudziliśmy..- powiedział Avan.
- No tak troszkę.- powiedziałam i się zaśmiałam.
- To może my wpadniemy jutro i pogadamy. Dzisiaj chcieliśmy się tylko przywitać. Także dobranoc kochani. Zdzwonimy się jutro. papa- Mówiąc to Victoria zaruszała śmiesznie brwiami i pomachała nam na pożegnanie. Harry i ja również im pomachaliśmy. Poszłam zamknąć drzwi na klucz i chciałam udać się do góry, do pokoju, lecz Harry mnie zatrzymał.
- Chcesz dokończyć to co zaczęliśmy kotku ?- powiedział słodkich a zarazem podnieconym głosem.
- Jasne, jestem cała twoja.- powiedziałam i puściłam mu oczko, co zadziałało na niego niemalże jak płachta na byka. Wziął mnie na ręce i zaniósł prosto do mojej sypialni.....
______________________________________________
Przepraszam za tak długą przerwę w dodawaniu tego rozdziału, ale wiecie.. Są wakacje i trzeba je wykorzystać jak najlepiej :)
Także jest i rozdział 5 ale i dwoje nowych a właściwie troje nowych bohaterów.:) Dodaje ich, ponieważ później w opowiadaniu troszkę namieszają :)
Zapraszam do czytania :)
sobota, 6 lipca 2013
Rozdział 4: ~~ Nie pozwolę Ci teraz odlecieć.. za żadne skarby..Ja cię na prawdę bardzo kocham. ~~
* Oczami Harrego *
Staliśmy jeszcze tak przez chwilę gdy Nagle zadzwonił mi telefon:. Był to Paul i już wiedziałem że wszystko się pokomplikuje
- Harry musimy pogadać.
- Paul ? Co się dzieje ?
- Dotarły do mnie zdjęcia jak ty i Rose Hamilton się obściskujecie na jakiejś plaży. Mówiłem że masz nie mieszać się w żadne związki a do ciebie jak zwykle nie dociera !- krzyczał mi do słuchawki tak, że Rose na pewno słyszała.. Spojrzałem na nią i zobaczyłem w jej oczach łzy. Pobiegła na górę.
- A ty to niby co ?! Rozkazujesz mi na prawo i lewo jakbym był jakąś marionetką ! Przestań mną rządzić ! Nie jestem maszyną do zarabiania twoich pieniędzy !!
- Nie takim tonem chłopcze !
- Bo co zabronisz mi ?! Własnie przez twoje słowa ona teraz płacze ! Nie wstyd ci !? Doprowadzać kobietę do płaczu ? Kim ty w ogóle jesteś ?! Nie masz serca !
- Zamknij się dzieciaku bo cię wywalę z zespołu !
- A to sobie wywalaj ! Dla mnie Rose jest ważniejsza. A chłopaki na pewno pójdą za mną choćby nie wiem co ! A wiesz dlaczego ? Bo są to moi przyjaciele ! - po tych słowach rozłączyłem się i poszedłem na górę do Rose. Zastałem ją siedzącą na rogu łóżka już w swoim ubraniu. Płakała z telefonem w ręce.
- Rose..- powiedziałem.
- Harry nic nie mów. Ja już sobie będę szła. Widzę że lepiej by było jakbym się nie pojawiła w twoim życiu, i proszę nie protestuj.. Dzisiaj wylatuje do Los Angeles do rodziców. Także nie wiem czy się jeszcze zobaczymy.. Wybacz..- wstała i wybiegła z pokoju. Starałem się ją dogonić, jednak zanim wyszedłem z domu ona wsiadała juz do taksówki. Łzy popłynęły mi z oczu.. Ona nie może mnie teraz zostawić.. Wiem co muszę zrobić.. jedyną osobą która ją może zatrzyma jest Jess. Wyciągnąłem telefon i zadzwoniłem do Lou bo wiedziałem że ona będzie teraz z nim. Odebrał prawie od razu.
- Lou jest z tobą Jessie ?
- No jest a co się dzieje ?
- Rose usłyszała jak Paul do mnie dzwonił i bardzo jej się przykro zrobiło. Wykupiła lot do LA i wsiadła w taksówkę zanim ją zdarzyłem zatrzymać.
- Kurwa.. No to szybko jedź na lotnisko my też za chwile tam będziemy- krzyczała Jessie do telefonu Lou.. Widocznie miał na głośnomówiącym.
- Okey spotkamy się na miejscu. Nie pozwolimy jej odlecieć prawda ?- zapytałem drżącym głosem.
- Oczywiście że nie ! Albo nie nazywam się Jessie Bloom !- po tych słowach rozłączyła się. Ja wziąłem kluczyki i pojechałem prosto na lotnisko. Jessie i Louis już tam byli ale nigdzie nie było widać mojej kochanej Rose.
* Pasażerowie Lotu 216 proszeni do odprawy*- usłyszałem i zobaczyłem jak Rose podąża szybkim krokiem w tamtym kierunku. Pobiegłem za nią.
- Rose !!! Zaczekaj !!- krzyczałem ile sił w płucach.
- Harry ? Co ty tu robisz ?
- Nie pozwolę Ci teraz odlecieć.. za żadne skarby..Ja cię na prawdę bardzo kocham.
-Przecież wasz manager nie pozwolił ci sie ze mną spotykać więc co ci zależy.. Musze już iść, Pa..
- Nie ! Stój ! Paul nie ma nic do gadania w sprawie mojego związku ! Kocham Cię rozumiesz !?- wykrzyczałem. Ludzie dookoła zrobili jedno wielkie* ooo *
- Na prawdę jesteś w stanie zrezygnować z zespołu dla mnie? Harry ja.. ja nie wiem co powiedzieć - łzy napłynęły jej do oczu a ja ją po prostu mocno przytuliłem... Zabrałem ją do samochodu i razem pojechaliśmy do jej domu...
__________________________________________
Przepraszam,że tak długo nic nie dodawałam ale po prostu nie miałam na to czasu.. Zaczęłam chodzić na treningi sztuk walki( Wiecie trzeba się umieć obronić przed różnymi takimi zboczeńcami czy złodziejami :P ) Następny postaram się dodać w miarę szybko. :)
Czytasz=Komentujesz ♥
4 komentarze= Nowy rozdział ♥
Staliśmy jeszcze tak przez chwilę gdy Nagle zadzwonił mi telefon:. Był to Paul i już wiedziałem że wszystko się pokomplikuje
- Harry musimy pogadać.
- Paul ? Co się dzieje ?
- Dotarły do mnie zdjęcia jak ty i Rose Hamilton się obściskujecie na jakiejś plaży. Mówiłem że masz nie mieszać się w żadne związki a do ciebie jak zwykle nie dociera !- krzyczał mi do słuchawki tak, że Rose na pewno słyszała.. Spojrzałem na nią i zobaczyłem w jej oczach łzy. Pobiegła na górę.
- A ty to niby co ?! Rozkazujesz mi na prawo i lewo jakbym był jakąś marionetką ! Przestań mną rządzić ! Nie jestem maszyną do zarabiania twoich pieniędzy !!
- Nie takim tonem chłopcze !
- Bo co zabronisz mi ?! Własnie przez twoje słowa ona teraz płacze ! Nie wstyd ci !? Doprowadzać kobietę do płaczu ? Kim ty w ogóle jesteś ?! Nie masz serca !
- Zamknij się dzieciaku bo cię wywalę z zespołu !
- A to sobie wywalaj ! Dla mnie Rose jest ważniejsza. A chłopaki na pewno pójdą za mną choćby nie wiem co ! A wiesz dlaczego ? Bo są to moi przyjaciele ! - po tych słowach rozłączyłem się i poszedłem na górę do Rose. Zastałem ją siedzącą na rogu łóżka już w swoim ubraniu. Płakała z telefonem w ręce.
- Rose..- powiedziałem.
- Harry nic nie mów. Ja już sobie będę szła. Widzę że lepiej by było jakbym się nie pojawiła w twoim życiu, i proszę nie protestuj.. Dzisiaj wylatuje do Los Angeles do rodziców. Także nie wiem czy się jeszcze zobaczymy.. Wybacz..- wstała i wybiegła z pokoju. Starałem się ją dogonić, jednak zanim wyszedłem z domu ona wsiadała juz do taksówki. Łzy popłynęły mi z oczu.. Ona nie może mnie teraz zostawić.. Wiem co muszę zrobić.. jedyną osobą która ją może zatrzyma jest Jess. Wyciągnąłem telefon i zadzwoniłem do Lou bo wiedziałem że ona będzie teraz z nim. Odebrał prawie od razu.
- Lou jest z tobą Jessie ?
- No jest a co się dzieje ?
- Rose usłyszała jak Paul do mnie dzwonił i bardzo jej się przykro zrobiło. Wykupiła lot do LA i wsiadła w taksówkę zanim ją zdarzyłem zatrzymać.
- Kurwa.. No to szybko jedź na lotnisko my też za chwile tam będziemy- krzyczała Jessie do telefonu Lou.. Widocznie miał na głośnomówiącym.
- Okey spotkamy się na miejscu. Nie pozwolimy jej odlecieć prawda ?- zapytałem drżącym głosem.
- Oczywiście że nie ! Albo nie nazywam się Jessie Bloom !- po tych słowach rozłączyła się. Ja wziąłem kluczyki i pojechałem prosto na lotnisko. Jessie i Louis już tam byli ale nigdzie nie było widać mojej kochanej Rose.
* Pasażerowie Lotu 216 proszeni do odprawy*- usłyszałem i zobaczyłem jak Rose podąża szybkim krokiem w tamtym kierunku. Pobiegłem za nią.
- Rose !!! Zaczekaj !!- krzyczałem ile sił w płucach.
- Harry ? Co ty tu robisz ?
- Nie pozwolę Ci teraz odlecieć.. za żadne skarby..Ja cię na prawdę bardzo kocham.
-Przecież wasz manager nie pozwolił ci sie ze mną spotykać więc co ci zależy.. Musze już iść, Pa..
- Nie ! Stój ! Paul nie ma nic do gadania w sprawie mojego związku ! Kocham Cię rozumiesz !?- wykrzyczałem. Ludzie dookoła zrobili jedno wielkie* ooo *
- Na prawdę jesteś w stanie zrezygnować z zespołu dla mnie? Harry ja.. ja nie wiem co powiedzieć - łzy napłynęły jej do oczu a ja ją po prostu mocno przytuliłem... Zabrałem ją do samochodu i razem pojechaliśmy do jej domu...
__________________________________________
Przepraszam,że tak długo nic nie dodawałam ale po prostu nie miałam na to czasu.. Zaczęłam chodzić na treningi sztuk walki( Wiecie trzeba się umieć obronić przed różnymi takimi zboczeńcami czy złodziejami :P ) Następny postaram się dodać w miarę szybko. :)
Czytasz=Komentujesz ♥
4 komentarze= Nowy rozdział ♥
piątek, 5 lipca 2013
Liebster Award
Dziękuję Wam bardzo moje kochane za 2 nominacje !!!Jestem bardzo zaskoczona tym faktem ! :3
Serio. Nie spodziewałam się ! :)
Tak czy siak bardzo dziękuję ! ♥
Nominacje dostałam od:
Victoria McPerrie z jej wspaniałego bloga : http://onewayoranother-one-direction.blogspot.com/ ♥
Ninja Horan XxXxXx z jej równie wspaniałego bloga: http://i-this-is-all-you-need.blogspot.com/ ♥
Zasady:
Nominacja do Liebster Award jest otrzymywana od innego blogerra w ramach uznania za "dobrze wykonaną robotę" Jest przyznawana dla blogów o mniejszej liczbie obserwatorów, więc daje możliwość ich rozpowszechnienia. Po odebraniu nagrody należy odpowiedzieć na 11 pytań otrzymanych od osoby, która Cię nominowała. Następnie Ty nominujesz 11 osób (informujesz ich o tym) oraz zadajesz im 11 pytań. NIE WOLNO NOMINOWAĆ BLOGA, KTÓRY CIĘ NOMINOWAŁ!
Pytania od Victoria McPerrie :
1. Jak masz na imię:
Martyna
2. Kiedy się urodziłaś ?
2 lutego 1998
3. Z jakiej miejscowości pochodzisz ?
Lipowica/Radkowice(jak kto woli xD)
4. Skąd czerpiesz inspirację do pisania opowiadań / imaginów
Różnie. Czasami ze snów czasem po prostu pisze to co mi przyjdzie do głowy :)
5. Dlaczego lubisz / nie lubisz One Direction ? Jeżeli lubisz to kogo najbardziej ?
Ja nie lubie 1D.. Ja ich kocham ! ♥ A dlatego iż po prostu oczarowali mnie swoją muzyką i czasami gdy mam zły humor i włącze sobie ich piosenki odrazu mi sie on poprawia. :) Moim ulubieńcem jest Harry ale wszytskich uwielbiam <3
6. Co najbardziej lubisz robić w wolnym czasie ?
Zazwyczaj to wychodzę gdzieś z moim chłopakiem i znajomymi . :)
7. Jakie jest twoje największe marzenie ?
Nie powiem bo się nie spełni :P
8. Jaka jest twoja ulubiona książka ?
Nie mam ulubionej :)
9. Kto jest twoim autorytetem ?
1D oraz Tadeusz Blazusiak.
10. Do jakich fandomów należysz ?
Jestem tylko Directioners ♥
11. Jak zaczęła się twoja przygoda z One Direction ?
Siedziałam u przyjaciółki i przeglądałyśmy nowości na YouTube i zobaczyłyśmy One Direction- Gotta Be You. Mówimy ładni ciekawe czy fajna muzyka. Włączyłyśmy i po prostu się zakochałyśmy. W każdym z osoba inaczej. Wiem ze na początku nie rozróżniałam który to Liam a który to Louis. A teraz jestem juz prawie 3 lata Directioners ( bo to było gdzieś grudzień 2010 /styczeń 2011)
Pytania od Ninja Horan XxXxXx :
1. Jak masz na imię ?
Martyna.
2. Jak rozpoczęła się twoja przygoda z One Direction ?
Siedziałam u przyjaciółki i przeglądałyśmy nowości na YouTube i zobaczyłyśmy One Direction- Gotta Be You. Mówimy ładni ciekawe czy fajna muzyka. Włączyłyśmy i po prostu się zakochałyśmy. W każdym z osoba inaczej. Wiem ze na początku nie rozróżniałam który to Liam a który to Louis. A teraz jestem juz prawie 3 lata Directioners ( bo to było gdzieś grudzień 2010 /styczeń 2011)
3. Jakie jest twoje hobby?
Moim hobby są motocykle i muzyka.
4. Co sprawia że jesteś szczęśliwa ?
Nie co tylko kto ♥
5. Znasz jakiegoś chłopaka, który uwielbia 1D ?
nie znam.
6. Masz rodzeństwo ?
Tak, mam siostrę Magdę, która ma 11 lat :P
7. Masz zwierzę ?
Tak, mam psa, który wabi się Lucky <3
8. Skąd bierzesz pomysły na opowiadania/ imaginy ?
Różnie. Czasami ze snów czasem po prostu pisze to co mi przyjdzie do głowy :)
9. Czego nienawidzisz ?
Nienawidzę pająków ! Strasznie się ich boję. :(
10. Jakie jest twoje największe marzenie ?Nie powiem bo się nie spełni :P
11. Jaka jest najbardziej szalona rzecz jaką zrobiłaś ?
Nie wiem :P
Blogi, które nominuję :
1. http://onlyyouharrystyles.blogspot.com/
2. http://happydayhappylovex.blogspot.com/
3. http://life-is-a-suicide.blogspot.com/
4.http://onereasontolovex.blogspot.com/
5.http://stole-my-heart-one-direction.blogspot.com/
6.http://love-hate-such-a-fine-line.blogspot.com/
7.http://cassie-and-one-direction.blogspot.com/
8.http://be-with-me-baby.blogspot.com/
9.http://forevertogetherbitches.blogspot.com/
10.http://loveonrequest.blogspot.com/
11. http://hopedieslastxx.blogspot.com/
Pytania ode mnie :
1. Jak masz na imię ?
2. Jesteś kimś jeszcze oprócz Directioners ?
3. Ile masz lat ?
4. Masz jakieś plakaty na ścianach ? :D
5. Ulubiony napój ?
6. Masz jakąs ksiązke z 1D ?
7. Lubisz JB ?
8. Jeśli mozesz dodaj swoje zdjęcie :p
9. Jak bardzo się malujesz ?
10. Masz jakąs ulubiona maskotkę ?
11. Masz zwierze ? Jeśli tak to jakie ?
Serio. Nie spodziewałam się ! :)
Tak czy siak bardzo dziękuję ! ♥
Nominacje dostałam od:
Victoria McPerrie z jej wspaniałego bloga : http://onewayoranother-one-direction.blogspot.com/ ♥
Ninja Horan XxXxXx z jej równie wspaniałego bloga: http://i-this-is-all-you-need.blogspot.com/ ♥
Zasady:
Nominacja do Liebster Award jest otrzymywana od innego blogerra w ramach uznania za "dobrze wykonaną robotę" Jest przyznawana dla blogów o mniejszej liczbie obserwatorów, więc daje możliwość ich rozpowszechnienia. Po odebraniu nagrody należy odpowiedzieć na 11 pytań otrzymanych od osoby, która Cię nominowała. Następnie Ty nominujesz 11 osób (informujesz ich o tym) oraz zadajesz im 11 pytań. NIE WOLNO NOMINOWAĆ BLOGA, KTÓRY CIĘ NOMINOWAŁ!
Pytania od Victoria McPerrie :
1. Jak masz na imię:
Martyna
2. Kiedy się urodziłaś ?
2 lutego 1998
3. Z jakiej miejscowości pochodzisz ?
Lipowica/Radkowice(jak kto woli xD)
4. Skąd czerpiesz inspirację do pisania opowiadań / imaginów
Różnie. Czasami ze snów czasem po prostu pisze to co mi przyjdzie do głowy :)
5. Dlaczego lubisz / nie lubisz One Direction ? Jeżeli lubisz to kogo najbardziej ?
Ja nie lubie 1D.. Ja ich kocham ! ♥ A dlatego iż po prostu oczarowali mnie swoją muzyką i czasami gdy mam zły humor i włącze sobie ich piosenki odrazu mi sie on poprawia. :) Moim ulubieńcem jest Harry ale wszytskich uwielbiam <3
6. Co najbardziej lubisz robić w wolnym czasie ?
Zazwyczaj to wychodzę gdzieś z moim chłopakiem i znajomymi . :)
7. Jakie jest twoje największe marzenie ?
Nie powiem bo się nie spełni :P
8. Jaka jest twoja ulubiona książka ?
Nie mam ulubionej :)
9. Kto jest twoim autorytetem ?
1D oraz Tadeusz Blazusiak.
10. Do jakich fandomów należysz ?
Jestem tylko Directioners ♥
11. Jak zaczęła się twoja przygoda z One Direction ?
Siedziałam u przyjaciółki i przeglądałyśmy nowości na YouTube i zobaczyłyśmy One Direction- Gotta Be You. Mówimy ładni ciekawe czy fajna muzyka. Włączyłyśmy i po prostu się zakochałyśmy. W każdym z osoba inaczej. Wiem ze na początku nie rozróżniałam który to Liam a który to Louis. A teraz jestem juz prawie 3 lata Directioners ( bo to było gdzieś grudzień 2010 /styczeń 2011)
Pytania od Ninja Horan XxXxXx :
1. Jak masz na imię ?
Martyna.
2. Jak rozpoczęła się twoja przygoda z One Direction ?
Siedziałam u przyjaciółki i przeglądałyśmy nowości na YouTube i zobaczyłyśmy One Direction- Gotta Be You. Mówimy ładni ciekawe czy fajna muzyka. Włączyłyśmy i po prostu się zakochałyśmy. W każdym z osoba inaczej. Wiem ze na początku nie rozróżniałam który to Liam a który to Louis. A teraz jestem juz prawie 3 lata Directioners ( bo to było gdzieś grudzień 2010 /styczeń 2011)
3. Jakie jest twoje hobby?
Moim hobby są motocykle i muzyka.
4. Co sprawia że jesteś szczęśliwa ?
Nie co tylko kto ♥
5. Znasz jakiegoś chłopaka, który uwielbia 1D ?
nie znam.
6. Masz rodzeństwo ?
Tak, mam siostrę Magdę, która ma 11 lat :P
7. Masz zwierzę ?
Tak, mam psa, który wabi się Lucky <3
8. Skąd bierzesz pomysły na opowiadania/ imaginy ?
Różnie. Czasami ze snów czasem po prostu pisze to co mi przyjdzie do głowy :)
9. Czego nienawidzisz ?
Nienawidzę pająków ! Strasznie się ich boję. :(
10. Jakie jest twoje największe marzenie ?Nie powiem bo się nie spełni :P
11. Jaka jest najbardziej szalona rzecz jaką zrobiłaś ?
Nie wiem :P
Blogi, które nominuję :
1. http://onlyyouharrystyles.blogspot.com/
2. http://happydayhappylovex.blogspot.com/
3. http://life-is-a-suicide.blogspot.com/
4.http://onereasontolovex.blogspot.com/
5.http://stole-my-heart-one-direction.blogspot.com/
6.http://love-hate-such-a-fine-line.blogspot.com/
7.http://cassie-and-one-direction.blogspot.com/
8.http://be-with-me-baby.blogspot.com/
9.http://forevertogetherbitches.blogspot.com/
10.http://loveonrequest.blogspot.com/
11. http://hopedieslastxx.blogspot.com/
Pytania ode mnie :
1. Jak masz na imię ?
2. Jesteś kimś jeszcze oprócz Directioners ?
3. Ile masz lat ?
4. Masz jakieś plakaty na ścianach ? :D
5. Ulubiony napój ?
6. Masz jakąs ksiązke z 1D ?
7. Lubisz JB ?
8. Jeśli mozesz dodaj swoje zdjęcie :p
9. Jak bardzo się malujesz ?
10. Masz jakąs ulubiona maskotkę ?
11. Masz zwierze ? Jeśli tak to jakie ?
wtorek, 25 czerwca 2013
Rozdział 3. ~~ Wczorajszy wieczór był najlepszym w moim życiu ~~
~~Następny dzień ~~
* Oczami Jessie*
Obudziłam się w nieznanym mi miejscu, kompletnie nie pamiętałam co się wczoraj działo.. Kiedy się odwróciłam zobaczyłam Lou.. Od razu przypomniało mi się wszystko ze szczegółami. Uśmiechnęłam się na myśl o wczorajszej upojnej nocy z Lou. Wstałam pocałowałam go w policzek wzięłam ubranie i poszłam do łazienki. Wzięłam szybki prysznic i po perfumowałam się moją ulubioną perfumom nałożyłam delikatny makijaż i zeszłam na dół, do kuchni. To co zobaczyłam rozbawiło mnie. Był to Niall jedzący wczorajszy żurek.
- Dzień dobry. Smacznego.
- Cześć śliczna, dziękuję bardzo. Jak ci się podobała wczorajsza impreza ?- zapytał próbując ukroić kawałek kiełbasy łyżką.Ja zaśmiałam się na ten widok
- Niall, nie sądzisz że poszło by szybciej jakbyś nie kroił tego łyżką tylko nożem?
- Wiem.. ale chłopaki nie pozwalają mi używać noża..
- hmm ciekawe dlaczego..- powiedziałam z sarkazmem
- noo tez mnie to zastanawia.- podeszłam do lodówki wyjęłam jakiś jogurt i wzięłam łyżeczkę z szafki i poszłam do salonu i włączyłam jakiś film.. Po chwili jednak skończyłam jeść moje śniadanie wyrzuciłam kubeczek do kosza a łyżeczkę do zlewu i poszłam zobaczyć czy Lou wstał. W końcu muszę z nim pogadać o tym co się działo wczoraj. Weszłam cicho do pokoju lecz w nim nikogo nie było. Zamknęłam cicho drzwi i postanowiłam się rozejrzeć po jego pokoju. Podeszłam do biurka i odsunęłam szufladę. Zobaczyłam w niej pełno zdjęć. A co najlepsze moich .. Wszystkie te zdjęcia były na moim Twitterze i Facebooku. Czy to prawda że Lou odwzajemnia moje uczucia ? Jak to możliwe że taka gwiazda jak on i ja.. Usłyszałam cichy szept do mojego ucha.
- Witaj księżniczko.. Widzę że poznałaś już mój mały sekret - przestraszyłam się i wypuściłam zdjęcia z rąk.
- Wybacz nie chciałem cię przestraszyć - uśmiechnął się do mnie miło i przykucnął i zaczął zbierać zdjęcia. Ja zrobiłam to samo.
- Jessie - powiedział do mnie cichutko. Podniosłam wzrok i spojrzałam na niego< ... >
* Oczami Jessie*
Obudziłam się w nieznanym mi miejscu, kompletnie nie pamiętałam co się wczoraj działo.. Kiedy się odwróciłam zobaczyłam Lou.. Od razu przypomniało mi się wszystko ze szczegółami. Uśmiechnęłam się na myśl o wczorajszej upojnej nocy z Lou. Wstałam pocałowałam go w policzek wzięłam ubranie i poszłam do łazienki. Wzięłam szybki prysznic i po perfumowałam się moją ulubioną perfumom nałożyłam delikatny makijaż i zeszłam na dół, do kuchni. To co zobaczyłam rozbawiło mnie. Był to Niall jedzący wczorajszy żurek.
- Dzień dobry. Smacznego.
- Cześć śliczna, dziękuję bardzo. Jak ci się podobała wczorajsza impreza ?- zapytał próbując ukroić kawałek kiełbasy łyżką.Ja zaśmiałam się na ten widok
- Niall, nie sądzisz że poszło by szybciej jakbyś nie kroił tego łyżką tylko nożem?
- Wiem.. ale chłopaki nie pozwalają mi używać noża..
- hmm ciekawe dlaczego..- powiedziałam z sarkazmem
- noo tez mnie to zastanawia.- podeszłam do lodówki wyjęłam jakiś jogurt i wzięłam łyżeczkę z szafki i poszłam do salonu i włączyłam jakiś film.. Po chwili jednak skończyłam jeść moje śniadanie wyrzuciłam kubeczek do kosza a łyżeczkę do zlewu i poszłam zobaczyć czy Lou wstał. W końcu muszę z nim pogadać o tym co się działo wczoraj. Weszłam cicho do pokoju lecz w nim nikogo nie było. Zamknęłam cicho drzwi i postanowiłam się rozejrzeć po jego pokoju. Podeszłam do biurka i odsunęłam szufladę. Zobaczyłam w niej pełno zdjęć. A co najlepsze moich .. Wszystkie te zdjęcia były na moim Twitterze i Facebooku. Czy to prawda że Lou odwzajemnia moje uczucia ? Jak to możliwe że taka gwiazda jak on i ja.. Usłyszałam cichy szept do mojego ucha.
- Witaj księżniczko.. Widzę że poznałaś już mój mały sekret - przestraszyłam się i wypuściłam zdjęcia z rąk.
- Wybacz nie chciałem cię przestraszyć - uśmiechnął się do mnie miło i przykucnął i zaczął zbierać zdjęcia. Ja zrobiłam to samo.
- Jessie - powiedział do mnie cichutko. Podniosłam wzrok i spojrzałam na niego< ... >
- Matko jak ty mnie podniecasz kiedy tak się uśmiechasz..- wymruczał do mnie.
- Lou musimy pogadać..
- O czym chcesz rozmawiać moja księżniczko ?
- O tym co zdarzyło się wczoraj.. - położył zdjęcia na biurku i usiadł na łóżku, ja usiadłam na przeciwko niego.
- Kochanie.. Nie ma o czym rozmawiać, wczorajszy wieczór był najlepszym w moim życiu.
- Lou czy ty wiesz co wczoraj się miedzy nami zdarzyło ?
- Tak pamiętam wszystko, z najdrobniejszymi szczegółami. A co ?
- Noo bo.. no bo..
- Lou musimy pogadać..
- O czym chcesz rozmawiać moja księżniczko ?
- O tym co zdarzyło się wczoraj.. - położył zdjęcia na biurku i usiadł na łóżku, ja usiadłam na przeciwko niego.
- Kochanie.. Nie ma o czym rozmawiać, wczorajszy wieczór był najlepszym w moim życiu.
- Lou czy ty wiesz co wczoraj się miedzy nami zdarzyło ?
- Tak pamiętam wszystko, z najdrobniejszymi szczegółami. A co ?
- Noo bo.. no bo..
- Wiem,że to był twój pierwszy raz, jeśli to chciałaś powiedzieć, i byłaś niesamowita. Mam nadzieję, że teraz mnie nie zostawisz po jednej nocy, bo jestem sławny..- powiedział z nadzieją czekając co powiem.
- Lou oczywiście że nie.. Jestem w tobie zakochana odkąd zobaczyłam cię w X- Factor ..
- Na prawdę ? Czyli jak wczoraj mówiłaś że mnie kochasz to było prawdą ?
- Tak. Wiedziała o tym tylko Rose.. Myślałam że taka gwiazda jak ty nawet nie zwróci na mnie uwagi.
- Śledzę twojego facebooka i twittera odkąd pierwszy raz Harry pokazał mi Rose i ciebie jako jej menadżerkę. Czyli gdzieś od roku. chciałem napisać do ciebie jakoś złapać kontakt ale bałem się odrzucenia.
- Nie martw się już o to- powiedziałam do niego po czym przysunęłam się i lekko musnęłam jego usta.
- Lou oczywiście że nie.. Jestem w tobie zakochana odkąd zobaczyłam cię w X- Factor ..
- Na prawdę ? Czyli jak wczoraj mówiłaś że mnie kochasz to było prawdą ?
- Tak. Wiedziała o tym tylko Rose.. Myślałam że taka gwiazda jak ty nawet nie zwróci na mnie uwagi.
- Śledzę twojego facebooka i twittera odkąd pierwszy raz Harry pokazał mi Rose i ciebie jako jej menadżerkę. Czyli gdzieś od roku. chciałem napisać do ciebie jakoś złapać kontakt ale bałem się odrzucenia.
- Nie martw się już o to- powiedziałam do niego po czym przysunęłam się i lekko musnęłam jego usta.
- Mmm a to za co ?- zapytał przyciągając mnie jeszcze bardziej do siebie i kładąc na łóżko.
- Za to że po prostu jesteś- powiedziałam cicho i mocno wpiłam się w jego usta. Potem przeszliśmy do bardziej czułych i namiętnych całusów ale do pokoju wparował nam Zayn ...
* Oczami Rose*
Kiedy się obudziłam Harrego nie było obok.. Trochę zrobiło mi się smutno na myśl że uciekł po wczorajszym wieczorze.. Zeszłam na dół ubrana tylko w jego luźną koszulkę i bieliznę. Na dole też nikogo nie było.. Podeszłam do blatu oparłam się o niego i łzy mimowolnie same popłynęły mi z oczu.. Nagle poczułam jak ktoś przytula mnie od tyłu. Przestraszyłam się ale kiedy poczułam woń znajomych perfum strach minął. Odwróciłam się i zobaczyłam Harrego uśmiechającego się do mnie.
- Czemu moja pani płacze ? Coś nie tak po wczoraj ?- zapytał zmartwiony.
- Myślałam że już mi uciekłeś.
- Nie miałbym serca ci tego zrobić mi amore - po tych slowach delikatnie ujął moj policzek i pocałował namiętnie w usta.
- Kocham Cię maleńka- szepnął kiedy przestał całować.
- Harry ja... ja też cie kocham..
- Dlaczego z takim zawahaniem ?
- Bo znam cię zaledwie 2 dni. Owszem jestem zakochana na zabój w tobie ale boje się, że będę tylko kolejną laska z którą się przespałeś i tyle..
- Jakbyś miała być kolejną laską z którą się przespałem juz dawno by mnie tu nie było..- powiedział z wyrzutem.
- Przepraszam Harry nie chciałam cię urazić..- z moich uczu wydobyły się łzy..
- Nie płacz.. Przecież nic się nie stało. Spójrz na mnie.. A teraz się uśmiechnij.
- Może być ? <..>
- Pewnie. Zawsze masz się tak uśmiechać skarbie. - Po tych słowach mocno mnie przytulił uśmiechając się <...>
- Za to że po prostu jesteś- powiedziałam cicho i mocno wpiłam się w jego usta. Potem przeszliśmy do bardziej czułych i namiętnych całusów ale do pokoju wparował nam Zayn ...
* Oczami Rose*
Kiedy się obudziłam Harrego nie było obok.. Trochę zrobiło mi się smutno na myśl że uciekł po wczorajszym wieczorze.. Zeszłam na dół ubrana tylko w jego luźną koszulkę i bieliznę. Na dole też nikogo nie było.. Podeszłam do blatu oparłam się o niego i łzy mimowolnie same popłynęły mi z oczu.. Nagle poczułam jak ktoś przytula mnie od tyłu. Przestraszyłam się ale kiedy poczułam woń znajomych perfum strach minął. Odwróciłam się i zobaczyłam Harrego uśmiechającego się do mnie.
- Czemu moja pani płacze ? Coś nie tak po wczoraj ?- zapytał zmartwiony.
- Myślałam że już mi uciekłeś.
- Nie miałbym serca ci tego zrobić mi amore - po tych slowach delikatnie ujął moj policzek i pocałował namiętnie w usta.
- Kocham Cię maleńka- szepnął kiedy przestał całować.
- Harry ja... ja też cie kocham..
- Dlaczego z takim zawahaniem ?
- Bo znam cię zaledwie 2 dni. Owszem jestem zakochana na zabój w tobie ale boje się, że będę tylko kolejną laska z którą się przespałeś i tyle..
- Jakbyś miała być kolejną laską z którą się przespałem juz dawno by mnie tu nie było..- powiedział z wyrzutem.
- Przepraszam Harry nie chciałam cię urazić..- z moich uczu wydobyły się łzy..
- Nie płacz.. Przecież nic się nie stało. Spójrz na mnie.. A teraz się uśmiechnij.
- Może być ? <..>
- Pewnie. Zawsze masz się tak uśmiechać skarbie. - Po tych słowach mocno mnie przytulił uśmiechając się <...>
środa, 19 czerwca 2013
Liebster Award !!
Liebster Award !
O co w tym chodzi ?
Nominacja do Liebster Awards jest otrzymywana od innego bloggera w zamian za "dobrze wykonaną robotę". Należy odpowiedzieć na 11 pytań otrzymanych od osoby, która cie nominowała. Następnie ty nominujesz 11 blogów, zadajesz im 11 pytań i informujesz ich o tym.
Za nominację dziękuję :http://happydayhappylovex.blogspot.com/ <3
Odpowiedzi na pytania :
1. Dlaczego piszesz swojego bloga?
Bloga piszę głownie dlatego że nie mam co robić :P Ale też dlatego że chce przekazać różnym osobom moje marzenia na temat 1D :)
2. Ile masz lat?
Mam 15 lat :)
3. Kto najbardziej cię uszczęśliwia i dlaczego?
Odpowiedź jest prosta. Mój chłopak- Piotrek i moja przyjaciółka- Natalia. Są to dwie najważniejsze osoby w moim życiu. Wiem że zawsze mogę na nich liczyć, w każdej sprawie, o każdej porze dnia czy nocy. Kocham ich najbardziej na świecie. <3 ♥♥
4. Jaki jest twój ulubiony kolor?
Moimi ulubionymi kolorami są zielony i fioletowy . :)
5. Ile blogów czytasz?
A znajdzie się kilka :)
6. Ile blogów piszesz?
Piszę jednego bloga :)
7. Jakie są twoje pasje?
Moją pasją od pół roku jest Motocross :)
8. Twoje hobby to...?
Motocykle i muzyka :)
9. Wolisz komedie czy horrory? Wolę komedie :)
10. Jak często wchodzisz na bloga?
Jak tylko mam czas :)
11. Często słuchasz muzyki?
Prawie cały czas :P
Nominowane blogi przeze mnie:
http://be-with-me-baby.blogspot.com/
http://onereasontolovex.blogspot.com/
http://fucking-need-you.blogspot.com/
http://there-is-always-hope-onedirection.blogspot.com/
Za nominację dziękuję :http://happydayhappylovex.blogspot.com/ <3
Odpowiedzi na pytania :
1. Dlaczego piszesz swojego bloga?
Bloga piszę głownie dlatego że nie mam co robić :P Ale też dlatego że chce przekazać różnym osobom moje marzenia na temat 1D :)
2. Ile masz lat?
Mam 15 lat :)
3. Kto najbardziej cię uszczęśliwia i dlaczego?
Odpowiedź jest prosta. Mój chłopak- Piotrek i moja przyjaciółka- Natalia. Są to dwie najważniejsze osoby w moim życiu. Wiem że zawsze mogę na nich liczyć, w każdej sprawie, o każdej porze dnia czy nocy. Kocham ich najbardziej na świecie. <3 ♥♥
4. Jaki jest twój ulubiony kolor?
Moimi ulubionymi kolorami są zielony i fioletowy . :)
5. Ile blogów czytasz?
A znajdzie się kilka :)
6. Ile blogów piszesz?
Piszę jednego bloga :)
7. Jakie są twoje pasje?
Moją pasją od pół roku jest Motocross :)
8. Twoje hobby to...?
Motocykle i muzyka :)
9. Wolisz komedie czy horrory? Wolę komedie :)
10. Jak często wchodzisz na bloga?
Jak tylko mam czas :)
11. Często słuchasz muzyki?
Prawie cały czas :P
Nominowane blogi przeze mnie:
http://be-with-me-baby.blogspot.com/
http://onereasontolovex.blogspot.com/
http://fucking-need-you.blogspot.com/
http://there-is-always-hope-onedirection.blogspot.com/
http://onlyyouharrystyles.blogspot.com/
http://hopedieslastxx.blogspot.com/
Więcej nie czytam więc tylko tyle :)
Moje pyatnia :
1. Jak masz na imię ?
2. Ile masz lat ?
3. Jakich perfum używasz ?
4. Co sądzisz o nałogach ?
5. Czytasz mojego bloga ?
6. Czy dostałaś kiedyś jakąś nominacje ?
7. Jak często zagladasz na Bloggera ?
8. Jaki masz telefon ?
9. Jesteś Directioner odkąd... ?
10. Masz chłopaka ?
11. Czy w szkole, wśród znajomych jesteś akceptowana jako Directioner ?
10.
http://hopedieslastxx.blogspot.com/
Więcej nie czytam więc tylko tyle :)
Moje pyatnia :
1. Jak masz na imię ?
2. Ile masz lat ?
3. Jakich perfum używasz ?
4. Co sądzisz o nałogach ?
5. Czytasz mojego bloga ?
6. Czy dostałaś kiedyś jakąś nominacje ?
7. Jak często zagladasz na Bloggera ?
8. Jaki masz telefon ?
9. Jesteś Directioner odkąd... ?
10. Masz chłopaka ?
11. Czy w szkole, wśród znajomych jesteś akceptowana jako Directioner ?
10.
czwartek, 6 czerwca 2013
Rozdział 2 ~ chyba mi nie powiesz, że te wszystkie pocałunki nic dla ciebie nie znaczą..~~
~~2 godziny później ~~
Siedzieliśmy razem na plaży i oglądaliśmy spokojne fale morza. Po chwili zadzwonił mi telefon, wystraszyłam się kiedy zobaczyłam, że dzwoni Justin... Ale odebrałam..
- Halo ?
- Halo ?
- Widzę was..
- co ?
- To co słyszysz dziwko.. Myślisz że możesz mieć każdego jak tylko cię zostawię ? Mylisz się.. Zrobiłem wam kilka słodkich fotek, ciekawe jak zareaguje menadżer tego twojego pedałka jak mu je pokaże. Muahahhahahhaha.- nie zdążyłam nic powiedzieć bo się rozłączył.. Rozpłakałam się..
- Nie płacz Rose.. Nic się nie stanie. Mimo wszystko będę z tobą rozumiesz ?
- Tak Harry a jak menadżer ci zakaże się ze mną spotykać ? Co wtedy ?
- Proste.. Nie spełnię jego żądania i tyle..
- A jak cię wyrzuci z zespołu ?
- Hmm wtedy założymy razem zespół - uśmiechnął się ukazując swoje prześliczne dołeczki, jak na niego spojrzałam nie było opcji żebym się nie uśmiechnęła.
- No i widzisz tak masz zawsze się uśmiechać.- otarł mi łzy z policzka i mocno przytulił.
- Wracamy ?- zapytałam
- Jeśli tylko chcesz to możemy.- Wstał i podał mi rękę. Chwyciłam ją i wstałam. Schyliłam się jeszcze po buty i poszłam za Harrym do samochodu, otworzył mi drzwi kiedy wsiadłam zamknął a potem okrążył samochód i zasiadł na miejscu kierowcy. Zdziwiło mnie, że wiedział gdzie mieszkam.
- Noo to widzimy się jutro ?- zapytał i uśmiechnął się do mnie.
- Nie pozwolę ci jechać kiedy jest tak ciemno. Zostań u mnie.
- Jesteś pewna? Mieszkasz z przyjaciółką.. Ona nie będzie zła ?
- Harry ! Ona was uwielbia !
- Ale nie będzie piszczeć ?
- Spokojnie nie będzie. A po drugie jest ciemno w domu więc jej chyba jeszcze nie ma.
- Mamy wolny dom ? Tylko my we dwoje ?- Zaruszał śmiesznie brwiami. Na co ja się zaśmiałam i wyszłam z samochodu. Widziałam jak Harry podąża za mną wzrokiem.
- Zaczekaj na mnie ! - wpadając we mnie.
- co ?
- To co słyszysz dziwko.. Myślisz że możesz mieć każdego jak tylko cię zostawię ? Mylisz się.. Zrobiłem wam kilka słodkich fotek, ciekawe jak zareaguje menadżer tego twojego pedałka jak mu je pokaże. Muahahhahahhaha.- nie zdążyłam nic powiedzieć bo się rozłączył.. Rozpłakałam się..
- Nie płacz Rose.. Nic się nie stanie. Mimo wszystko będę z tobą rozumiesz ?
- Tak Harry a jak menadżer ci zakaże się ze mną spotykać ? Co wtedy ?
- Proste.. Nie spełnię jego żądania i tyle..
- A jak cię wyrzuci z zespołu ?
- Hmm wtedy założymy razem zespół - uśmiechnął się ukazując swoje prześliczne dołeczki, jak na niego spojrzałam nie było opcji żebym się nie uśmiechnęła.
- No i widzisz tak masz zawsze się uśmiechać.- otarł mi łzy z policzka i mocno przytulił.
- Wracamy ?- zapytałam
- Jeśli tylko chcesz to możemy.- Wstał i podał mi rękę. Chwyciłam ją i wstałam. Schyliłam się jeszcze po buty i poszłam za Harrym do samochodu, otworzył mi drzwi kiedy wsiadłam zamknął a potem okrążył samochód i zasiadł na miejscu kierowcy. Zdziwiło mnie, że wiedział gdzie mieszkam.
- Noo to widzimy się jutro ?- zapytał i uśmiechnął się do mnie.
- Nie pozwolę ci jechać kiedy jest tak ciemno. Zostań u mnie.
- Jesteś pewna? Mieszkasz z przyjaciółką.. Ona nie będzie zła ?
- Harry ! Ona was uwielbia !
- Ale nie będzie piszczeć ?
- Spokojnie nie będzie. A po drugie jest ciemno w domu więc jej chyba jeszcze nie ma.
- Mamy wolny dom ? Tylko my we dwoje ?- Zaruszał śmiesznie brwiami. Na co ja się zaśmiałam i wyszłam z samochodu. Widziałam jak Harry podąża za mną wzrokiem.
- Zaczekaj na mnie ! - wpadając we mnie.
- Aał ! Harry to boli! - Krzyczałam przez śmiech, przycisnął mnie troszkę mocniej do ściany trzymając mnie za nadgarstki zbliżył swoje usta do moich i lekko je musnął. Oddałam pocałunek ale lekko odwróciłam głowę..
- Co jest ?
- Harry ktoś nas zobaczy..
- No to co ? Wstydzisz się mnie ?
- Nie wstydzę tylko mam lekko wścibskich sąsiadów.. Nie chce plotek słyszysz? Przestań, proszę powiedziałam kiedy on zaczął całować mnie po szyi.
- Ale w domu mogę ?
- Eh niech ci będzie, w domu możesz. - zaśmiałam się cicho i wyrwałam się z jego objęć. Otworzyłam drzwi zdjęłam buty i postawiłam je do wielkiej szafy na buty.
- O matko ! Większej już nie było ?!- zapytał ironicznie Harry
- Haha to samo powiedziała moja mama kiedy ją zobaczyła.
- No ale serio ! to jest ogromne!
- Nie przesadzaj, były większe. Ale nie pasowałaby do wystroju.- powiedziałam i poszłam do kuchni.
- Co jest ?
- Harry ktoś nas zobaczy..
- No to co ? Wstydzisz się mnie ?
- Nie wstydzę tylko mam lekko wścibskich sąsiadów.. Nie chce plotek słyszysz? Przestań, proszę powiedziałam kiedy on zaczął całować mnie po szyi.
- Ale w domu mogę ?
- Eh niech ci będzie, w domu możesz. - zaśmiałam się cicho i wyrwałam się z jego objęć. Otworzyłam drzwi zdjęłam buty i postawiłam je do wielkiej szafy na buty.
- O matko ! Większej już nie było ?!- zapytał ironicznie Harry
- Haha to samo powiedziała moja mama kiedy ją zobaczyła.
- No ale serio ! to jest ogromne!
- Nie przesadzaj, były większe. Ale nie pasowałaby do wystroju.- powiedziałam i poszłam do kuchni.
- Nie poczekasz na mnie ?- zapytał udając smutnego . Zaśmiałam się i podeszłam do niego. Przytuliłam się do niego i chwyciłam go za rękę i zaprowadziłam do kuchni.
- Chcesz coś do picia? Jedzenia ? - zapytałam.
- Jeśli masz jakieś wino, albo szampana to z chęcią je z tobą wypije.- uśmiechnął się do mnie słodko .
- Zejdź na dół tam jest piwnica a w piwnicy powinno być czerwone wino. Weź je i czekaj na mnie w salonie idę się przebrać bo nie chce splamić sukienki.- cmoknęłam go w policzek i powędrowałam schodami do swojego pokoju. Zamknęłam za sobą drzwi i zdjęłam marynarkę a potem sukienkę i dodatki. Wszystko zaniosłam do swojej garderoby . Założyłam szlafrok, wzięłam czystą bieliznę, piżamę i poszłam do łazienki. Wzięłam szybką kąpiel, założyłam koronkową bieliznę a na nią piżamkę. szybko wysuszyłam włosy i zeszłam na dół.
* Oczami Harrego *
Zszedłem do piwnicy i wziąłem butelkę wina, już chciałem iść do salonu ale coś przykuło moją uwagę. Mianowicie fortepian i kilka zeszytów na nim leżących usłyszałem jak Rose nalewa wodę do wanny na poddaszu więc wziąłem jeden zeszyt i zacząłem czytać teksty jej piosenek. Są świetne. Mało kto ma taki talent do pisania jak ona. Usłyszałem że włączyła suszarkę więc szybko chwyciłem butelkę wina i powędrowałem do salonu. postawiłem wino na stoliku i poszedłem do kuchni po kieliszki. Wziąłem je i usiadłem w salonie. Po chwili usłyszałem kroki na schodach i ujrzałem Rose.. Wyglądała cudownie. Przyglądałem jej się uważnie dopóki nie podeszła do stolika.
- Harry słyszysz mnie ?
- Co ?Tak tak . Co mówiłaś ?
- Pytałam czy chcesz koszulkę do spania. Nie słuchasz mnie..
- Ciężko słuchać jak wyglądasz tak cudownie- chwyciłem ją za biodra i przyciągnąłem do siebie. Pocałowałem delikatnie jej słodkie usta , kiedy oddała pocałunek lekko się uśmiechnąłem i wpiłem mocniej w jej usta. Całowaliśmy się zachłannie. Oboje dawno nie zaznaliśmy przyjemności. Delikatnie błądziłem dłońmi po jej rozgrzanych plecach, chwyciłem jej koszulkę i już chciałem ją ściągnąć kiedy zadzwonił dzwonek do drzwi. Rose szybko naciągnęła koszulkę i poszła do drzwi.
*Oczami Rose*
Było mi z Harrym tak cudownie pierwszy raz od tak dawna ktoś był dla mnie delikatny i taki czuły jak Harry. Prawie doszło między nami do czegoś więcej ale oczywiście moja kochana Jess musiała zapomnieć kluczy...Wyjrzałam przez szybke drzwi i zamiast Jess zobaczyłam.. Lou... ?? Co on tutaj robił.. Otworzyłam drzwi i wpuściłam go do środka.
- Cześć Lou co ty tutaj robisz ?
- Chcesz coś do picia? Jedzenia ? - zapytałam.
- Jeśli masz jakieś wino, albo szampana to z chęcią je z tobą wypije.- uśmiechnął się do mnie słodko .
- Zejdź na dół tam jest piwnica a w piwnicy powinno być czerwone wino. Weź je i czekaj na mnie w salonie idę się przebrać bo nie chce splamić sukienki.- cmoknęłam go w policzek i powędrowałam schodami do swojego pokoju. Zamknęłam za sobą drzwi i zdjęłam marynarkę a potem sukienkę i dodatki. Wszystko zaniosłam do swojej garderoby . Założyłam szlafrok, wzięłam czystą bieliznę, piżamę i poszłam do łazienki. Wzięłam szybką kąpiel, założyłam koronkową bieliznę a na nią piżamkę. szybko wysuszyłam włosy i zeszłam na dół.
* Oczami Harrego *
Zszedłem do piwnicy i wziąłem butelkę wina, już chciałem iść do salonu ale coś przykuło moją uwagę. Mianowicie fortepian i kilka zeszytów na nim leżących usłyszałem jak Rose nalewa wodę do wanny na poddaszu więc wziąłem jeden zeszyt i zacząłem czytać teksty jej piosenek. Są świetne. Mało kto ma taki talent do pisania jak ona. Usłyszałem że włączyła suszarkę więc szybko chwyciłem butelkę wina i powędrowałem do salonu. postawiłem wino na stoliku i poszedłem do kuchni po kieliszki. Wziąłem je i usiadłem w salonie. Po chwili usłyszałem kroki na schodach i ujrzałem Rose.. Wyglądała cudownie. Przyglądałem jej się uważnie dopóki nie podeszła do stolika.
- Harry słyszysz mnie ?
- Co ?Tak tak . Co mówiłaś ?
- Pytałam czy chcesz koszulkę do spania. Nie słuchasz mnie..
- Ciężko słuchać jak wyglądasz tak cudownie- chwyciłem ją za biodra i przyciągnąłem do siebie. Pocałowałem delikatnie jej słodkie usta , kiedy oddała pocałunek lekko się uśmiechnąłem i wpiłem mocniej w jej usta. Całowaliśmy się zachłannie. Oboje dawno nie zaznaliśmy przyjemności. Delikatnie błądziłem dłońmi po jej rozgrzanych plecach, chwyciłem jej koszulkę i już chciałem ją ściągnąć kiedy zadzwonił dzwonek do drzwi. Rose szybko naciągnęła koszulkę i poszła do drzwi.
*Oczami Rose*
Było mi z Harrym tak cudownie pierwszy raz od tak dawna ktoś był dla mnie delikatny i taki czuły jak Harry. Prawie doszło między nami do czegoś więcej ale oczywiście moja kochana Jess musiała zapomnieć kluczy...Wyjrzałam przez szybke drzwi i zamiast Jess zobaczyłam.. Lou... ?? Co on tutaj robił.. Otworzyłam drzwi i wpuściłam go do środka.
- Cześć Lou co ty tutaj robisz ?
- Rose.. Jest sprawa..
- Co się stało ? Coś z Jess ?
- Wiesz.. Było After Party i..
- I się nawaliła i powiedziała że
- Tak powiedziała że mnie kocha...
- To źle ? Ona ci się nie podoba ?
- Łooj podoba i to bardzo ale nie wiem czy ona to mówiła serio czy tylko dlatego że jest pijana. Wiem, że znam cie tylko z filmików w necie ale wydajesz się być osoba, której mogę zaufać bardziej niż komu kol wiek innemu, więc ratuuj.. A tak wgl. to gdzie Hazza ? Jest u Ciebie ?
- No jest ogląda TV w salonie a co ?
- Co się stało ? Coś z Jess ?
- Wiesz.. Było After Party i..
- I się nawaliła i powiedziała że
- Tak powiedziała że mnie kocha...
- To źle ? Ona ci się nie podoba ?
- Łooj podoba i to bardzo ale nie wiem czy ona to mówiła serio czy tylko dlatego że jest pijana. Wiem, że znam cie tylko z filmików w necie ale wydajesz się być osoba, której mogę zaufać bardziej niż komu kol wiek innemu, więc ratuuj.. A tak wgl. to gdzie Hazza ? Jest u Ciebie ?
- No jest ogląda TV w salonie a co ?
- Nic tak pytam.. Pomożesz ?
- Pomogę tylko jutro.. Dzisiaj jest już późno i ty też nie jesteś zbyt trzeźwy.. Ty samochodem ?!
- Mieszkamy 300 metrów dalej przyszedłem na piechotę. Może i jestem szalony ale samobójcą nie jestem.- zaśmiał się.
- Lou.. takie pytanie mam... Czy ty wiesz która godzina ? I gdzie jest Jessie ?
- Jessie śpi u nas w domu. Jest.. o cholera 2 w nocy... przepraszam Rose, wpadnę jutro. Pozdrów Harrego. PA !- krzyknął i wybiegł z mojego domu.- Dziwne.- pomyślałam. I wróciłam do Harrego.
- Kto to był ?
- Lou..
- Zabije.. Wracamy do tego co zaczęliśmy moja piękna pani ?- powiedział słodko mrucząc.
- Twoja ?
- No chyba mi nie powiesz, że te wszystkie pocałunki nic dla ciebie nie znaczą..
- Znaczą nawet bardzo wiele.. ale
- Jeśli znaczę dla ciebie coś , chociaż odrobinkę pocałuj mnie tu i teraz..- powiedział. chwilę się wahałam.. za długo bo |Harry wstał i chciał już wyjść, kiedy złapałam go za rękę i mocno pociągnęłam stracił równowagi i upadł prosto na mnie a ja na kanapę. Przyciągnęłam jego głowę do swojej i spojrzałam głęboko w oczy lekko odchylając głowę do tyłu.
- Znaczysz dla mnie więcej niż kto kol wiek inny
- Mam taka nadzieje kochanie- po tych słowach namiętnie mnie pocałował. Wstał podnosząc mnie nie przerywając namiętnego pocałunku zaniósł na górę do mojej sypialni. Zamknął drzwi nogą i położył na łóżku. Spojrzał na mnie jakby czekał na pozwolenie na dalsze ruchy. Przygryzłam lekko dolną wargę. Potraktował to jako znak przyzwolenia do mnie. Lekko zaczął muskać moją szyję potem dekolt, ściągnął ze mnie jednym ruchem koszulkę tak że leżałam pod nim w samym staniku a on obcałowywał moje ciało, rozpalając tym samym wszystkie moje zmysły....
- Pomogę tylko jutro.. Dzisiaj jest już późno i ty też nie jesteś zbyt trzeźwy.. Ty samochodem ?!
- Mieszkamy 300 metrów dalej przyszedłem na piechotę. Może i jestem szalony ale samobójcą nie jestem.- zaśmiał się.
- Lou.. takie pytanie mam... Czy ty wiesz która godzina ? I gdzie jest Jessie ?
- Jessie śpi u nas w domu. Jest.. o cholera 2 w nocy... przepraszam Rose, wpadnę jutro. Pozdrów Harrego. PA !- krzyknął i wybiegł z mojego domu.- Dziwne.- pomyślałam. I wróciłam do Harrego.
- Kto to był ?
- Lou..
- Zabije.. Wracamy do tego co zaczęliśmy moja piękna pani ?- powiedział słodko mrucząc.
- Twoja ?
- No chyba mi nie powiesz, że te wszystkie pocałunki nic dla ciebie nie znaczą..
- Znaczą nawet bardzo wiele.. ale
- Jeśli znaczę dla ciebie coś , chociaż odrobinkę pocałuj mnie tu i teraz..- powiedział. chwilę się wahałam.. za długo bo |Harry wstał i chciał już wyjść, kiedy złapałam go za rękę i mocno pociągnęłam stracił równowagi i upadł prosto na mnie a ja na kanapę. Przyciągnęłam jego głowę do swojej i spojrzałam głęboko w oczy lekko odchylając głowę do tyłu.
- Znaczysz dla mnie więcej niż kto kol wiek inny
- Mam taka nadzieje kochanie- po tych słowach namiętnie mnie pocałował. Wstał podnosząc mnie nie przerywając namiętnego pocałunku zaniósł na górę do mojej sypialni. Zamknął drzwi nogą i położył na łóżku. Spojrzał na mnie jakby czekał na pozwolenie na dalsze ruchy. Przygryzłam lekko dolną wargę. Potraktował to jako znak przyzwolenia do mnie. Lekko zaczął muskać moją szyję potem dekolt, ściągnął ze mnie jednym ruchem koszulkę tak że leżałam pod nim w samym staniku a on obcałowywał moje ciało, rozpalając tym samym wszystkie moje zmysły....
Za wszystkie błędy przepraszam,
Zachęcam do czytania i komentowania :) ♥
Zachęcam do czytania i komentowania :) ♥
środa, 5 czerwca 2013
Rozdział 1.~ podobam ci się ? ~
~~3 godziny później.~~
*Oczami Rose*
Przygotowywałyśmy się do dzisiejszego wieczoru bardzo starannie. Ja siedziałam z wałkami na głowie kiedy Jess się ubierała. W pewnym momencie wybuchła niespodziewanie do mnie:
- A teraz mi pokaż jak oczarujesz Harrego. Hehehehe.
- o własnie taak ! <...>- wybuchłyśmy śmiechem. Kiedy spojrzałam na zegarek przeraziłam się. mamy godzinę do wyjścia. Ubrałam sukienkę, marynarkę, buty i wszystkie dodatki a Jessie zabrała się za moje włosy i makijaż. Kiedy skończyła ja zabrałam się za nią. Postanowiłam pożyczyć jej jeden z moich zestawów. Chciałam dać jej też szpilki ale Jess jest uparta i nie dała się przekonać. Ja uwielbiam chodzić w szpilkach i ogólnie w butach na obcasie a ona niestety ich nie cierpi. Więc założyła ten zestaw.
- Pokaz jak oczarujesz Louisa swoim zniewalającym uśmiechem Jess ! - krzyknąłem do niej.
- ooo własnie taaak <...>
- Hahaha debilka !
- Też Cię kocham. A teraz już chodźmy bo się spóźnimy.
- już już.
Wyszłyśmy z domu i powędrowałyśmy na plażę. Z daleka było słychać pisk fanek. Czyli 1D już tu jest. Spokojnie Rose spokojnie.. powtarzałam sobie w myślach. Jessie stanęła pod samą sceną a ja poszłam za kurtynę. Zadzwonił mi telefon. Odebrałam szybko.
-słucham.. ?
- Rose? To koniec słyszysz ?
- Justin ? co ?!
- to co słyszałaś już cię nie kocham teraz spotykam się z Kate.- wykrzyczał do słuchawki a ja oparłam się o ścianę i się po niej osunęłam... świat zaczął nagle wirować i upadłam.. słyszałam tylko męski głos krzyczący moje imię a potem tylko ciemność. Obudziłam się u kogoś na kolanach.. przetarłam oczy i spojrzałam na lokowatego chłopaka który się do mnie uśmiechał ukazując słodkie dołeczki w policzkach.
- Jestem Harry, ale to chyba wiesz. A ty jesteś Rose, prawda ? Jestem twoim fanem.
- ooo Serio ?? Pierwszy raz słyszę że ktoś jest moim fanem. miło mi. - powiedziałam, uśmiechając się lekko.
- Dasz rade ze mną wystąpić ? wiesz.. słyszałem co się stało..
- Oczywiscie że dam rade. Jeszcze z tobą ? to juz z pewnością dam rade ! - uśmiechnęłam się uwodzicielsko do niego.
- <...>
- hehe chodźmy już.. ale jeszcze jedno.. mogłabym autograf od ciebie i chłopaków ? jestem wasza wieeelką fanką.
- jasne ale po koncercie dasz sie zaprosić na kawe albo na kolacje..?
- jasne. - spojrzałam mu w oczy i miałam ochotę rzucić mu się na szyję, w ostatniej chwili się powstrzymałam.
- to co idziemy?- wyciągnął do mnie rękę.
-tak, już - chwyciłam jego dłoń i razem wyszliśmy z wyciszonego pomieszczenia. przez cały czas Harry trzymał moją dłoń i nawet na chwile nie puszczał. Spojrzałam na nasze splecione dłonie i potem na jego oczy. Błyszczały. tak cudownie błyszczały.
* Już za chwile wystąpią One Direction oraz gwiazda specjalna Rose Hamilton !! *
- Chyba musimy już iść na scenę. co śpiewamy ?
- Little Things .
- oooh uwielbiam ta piosenkę.
- ja też. zawsze myślę o... eem. no nie ważne chodź już chłopaki czekają.- zmieszał się trochę i poszedł na scenę. Dosłownie przez całą piosenkę Patrzył na mnie tymi swoimi pięknymi zielonymi oczami. Kiedy piosenka się skończyła chłopcy pożegnali się z fanami i poszli rozdawać autografy. ja miałam jeszcze zaśpiewać swoją piosenkę. (przyp.autora. na potrzebę opowiadania Miley Cyrus nie istnieje, a główna bohaterka ma jej głos, piosenki :) )
Rozbrzmiały pierwsze takty piosenki. Zaczęłam śpiewać i tańczyć(przyp. autora. jak w teledysku).
- Creation shows me what to do...- Widziałam jak Harry patrzy na moje ruchy z podnieconym wzrokiem. Uśmiechnęłam się do niego i puściłam mu oczko, a on się lekko zmieszał, hehe jaki on słodki.
Skończyłam śpiewać i zmęczona zeszłam ze sceny udałam się do garderoby gdzie czekała na mnie już Jessie.
- Noo dziewczyno dałaś czadu !
- tak wiem , widziałaś gdzieś Harrego ?
- Niee ale za to gadałam z Lou !
- aaaa ! - zaczęłyśmy piszczeć i skakać kiedy weszli chłopcy.
- hi ! We ` re One Direction !- zaczęli się śmiać i my też. Harry podszedł do mnie,pogratulował świetnego występu i przytulił. Szepnął mi na ucho tym swoim zajebiście seksownym głosem
-masz boskie ruchy.- cmoknął mnie lekko, i nie zauważalnie dla innych w policzek.
- noo to gdzie idziemy teraz ? Może małe after party ?- krzyczał Lou.
- wiesz Lou.. my z Rose mamy inne plany na ten wieczór, więc nie gniewajcie się ale my już pójdziemy.- gdy tylko skończył swą wypowiedz po pomieszczeniu rozległo się głośne ` uuuuuuuu!
- Jessie ty też ? proszę cie... -powiedziałam zirytowana
- no przepraszam już idź i baw się dobrze kochanie - podeszła do mnie i cmoknęła mnie w policzek. Harry podszedł do drzwi otworzył je i wypuścił mnie pierwszą. Poszliśmy do jego samochodu i pojechaliśmy na drugi koniec plaży. wysiedliśmy z samochodu zdjęliśmy buty i powędrowaliśmy po ciepłym piasku na skałki widokowe. Siedzieliśmy obok siebie wpatrzeni w cudowny zachód słońca. Przeszedł mnie dreszcz zimna.. Harry ty zauważył.
- zimno ci ?
- troche..
- mogę cię przytulić ?
- jasne, jeśli tylko chcesz. - wstał i usiadł za mną otulając mnie swoimi ciepłymi ramionami.
- teraz jest już dobrze? nie jest ci niewygodnie ?
- jest idealnie..- szepnęłam a Harry wtulił się we mnie mocniej. poczułam jego ciepły oddech na mojej szyi, lekko się odwróciłam i spojrzałam w jego cudowne oczy.
- podobam ci się ?- zapytał cicho, odwracając wzrok jakby bał się odpowiedzi. co miałam powiedzieć .. podobał mi się i to cholernie ..
- bardzo..- szepnęłam na tyle cicho, ze myślałam, że nie usłyszał .. myliłam się
- na prawdę ?- zapytał z nadzieją w głosie i spojrzał na mnie.
- tak, na prawdę.
- ty też mi się podobasz.. zakochałem się w tobie odkąd pierwszy raz zobaczyłem twoje filmiki w internecie.. bardzo ale to bardzo mi się podobasz.. a to co dziś zrobiłaś na scenie było.. nie obraź się że to powiem ale twoje ruchy mógłbym oglądać cały czas.
- czemu mam się obrazić.- uśmiechnęłam się i cmoknęłam go w policzek.Harry lekko się zaczerwienił i spojrzał mi głęboko w oczy jakby chciał zapytać czy może mnie pocałować. Uśmiechnęłam się lekko przygryzając dolną wargę. Po chwili Harry delikatnie musnął moje usta, uśmiechnęłam się na co on zareagował tym samym i mocniej wpił się w moje usta. Początkowo nasz pocałunek był delikatny i nieśmiały ale po chwili przerodził się w gorący i namiętny. Kiedy oderwaliśmy się od siebie, szybko wstałam i chciałam odejść ale Harry mnie zatrzymał..
- Ej co jest, zrobiłem coś nie tak ?
- Nie Harry, wszystko w porządku, tylko już nie pamiętam kiedy ktoś był dla mnie tak bardzo czuły jak ty..
- Przecież miałaś chłopaka, byłaś szczęśliwa, a przynajmniej na taką wyglądałaś..
- Taak, byłam do czasu było wszystko okey, jeśli tylko poszło coś nie po jego myśli to wyżywał się na mnie..
- To znaczy, że cię bił ?
- ehh,. tak Harry bił mnie, nie raz byłam w szpitalu przez niego.
- dlaczego się z nim nie rozstałaś wcześniej ?
- bałam się.. porostu się bałam Harry..
- Spokojnie kochanie, przy mnie jesteś bezpieczna..
- Harry, przepraszam...
- Za co ?
- Za to że musisz słuchać moich żałosnych historii.
- Nie są żałosne.
- Jesteś kochany wiesz o tym ?- po tych słowach przytuliłam się mocno do niego...
*Oczami Rose*
Przygotowywałyśmy się do dzisiejszego wieczoru bardzo starannie. Ja siedziałam z wałkami na głowie kiedy Jess się ubierała. W pewnym momencie wybuchła niespodziewanie do mnie:
- A teraz mi pokaż jak oczarujesz Harrego. Hehehehe.
- o własnie taak ! <...>- wybuchłyśmy śmiechem. Kiedy spojrzałam na zegarek przeraziłam się. mamy godzinę do wyjścia. Ubrałam sukienkę, marynarkę, buty i wszystkie dodatki a Jessie zabrała się za moje włosy i makijaż. Kiedy skończyła ja zabrałam się za nią. Postanowiłam pożyczyć jej jeden z moich zestawów. Chciałam dać jej też szpilki ale Jess jest uparta i nie dała się przekonać. Ja uwielbiam chodzić w szpilkach i ogólnie w butach na obcasie a ona niestety ich nie cierpi. Więc założyła ten zestaw.
- Pokaz jak oczarujesz Louisa swoim zniewalającym uśmiechem Jess ! - krzyknąłem do niej.
- ooo własnie taaak <...>
- Hahaha debilka !
- Też Cię kocham. A teraz już chodźmy bo się spóźnimy.
- już już.
Wyszłyśmy z domu i powędrowałyśmy na plażę. Z daleka było słychać pisk fanek. Czyli 1D już tu jest. Spokojnie Rose spokojnie.. powtarzałam sobie w myślach. Jessie stanęła pod samą sceną a ja poszłam za kurtynę. Zadzwonił mi telefon. Odebrałam szybko.
-słucham.. ?
- Rose? To koniec słyszysz ?
- Justin ? co ?!
- to co słyszałaś już cię nie kocham teraz spotykam się z Kate.- wykrzyczał do słuchawki a ja oparłam się o ścianę i się po niej osunęłam... świat zaczął nagle wirować i upadłam.. słyszałam tylko męski głos krzyczący moje imię a potem tylko ciemność. Obudziłam się u kogoś na kolanach.. przetarłam oczy i spojrzałam na lokowatego chłopaka który się do mnie uśmiechał ukazując słodkie dołeczki w policzkach.
- Jestem Harry, ale to chyba wiesz. A ty jesteś Rose, prawda ? Jestem twoim fanem.
- ooo Serio ?? Pierwszy raz słyszę że ktoś jest moim fanem. miło mi. - powiedziałam, uśmiechając się lekko.
- Dasz rade ze mną wystąpić ? wiesz.. słyszałem co się stało..
- Oczywiscie że dam rade. Jeszcze z tobą ? to juz z pewnością dam rade ! - uśmiechnęłam się uwodzicielsko do niego.
- <...>
- hehe chodźmy już.. ale jeszcze jedno.. mogłabym autograf od ciebie i chłopaków ? jestem wasza wieeelką fanką.
- jasne ale po koncercie dasz sie zaprosić na kawe albo na kolacje..?
- jasne. - spojrzałam mu w oczy i miałam ochotę rzucić mu się na szyję, w ostatniej chwili się powstrzymałam.
- to co idziemy?- wyciągnął do mnie rękę.
-tak, już - chwyciłam jego dłoń i razem wyszliśmy z wyciszonego pomieszczenia. przez cały czas Harry trzymał moją dłoń i nawet na chwile nie puszczał. Spojrzałam na nasze splecione dłonie i potem na jego oczy. Błyszczały. tak cudownie błyszczały.
* Już za chwile wystąpią One Direction oraz gwiazda specjalna Rose Hamilton !! *
- Chyba musimy już iść na scenę. co śpiewamy ?
- Little Things .
- oooh uwielbiam ta piosenkę.
- ja też. zawsze myślę o... eem. no nie ważne chodź już chłopaki czekają.- zmieszał się trochę i poszedł na scenę. Dosłownie przez całą piosenkę Patrzył na mnie tymi swoimi pięknymi zielonymi oczami. Kiedy piosenka się skończyła chłopcy pożegnali się z fanami i poszli rozdawać autografy. ja miałam jeszcze zaśpiewać swoją piosenkę. (przyp.autora. na potrzebę opowiadania Miley Cyrus nie istnieje, a główna bohaterka ma jej głos, piosenki :) )
Rozbrzmiały pierwsze takty piosenki. Zaczęłam śpiewać i tańczyć(przyp. autora. jak w teledysku).
- Creation shows me what to do...- Widziałam jak Harry patrzy na moje ruchy z podnieconym wzrokiem. Uśmiechnęłam się do niego i puściłam mu oczko, a on się lekko zmieszał, hehe jaki on słodki.
Skończyłam śpiewać i zmęczona zeszłam ze sceny udałam się do garderoby gdzie czekała na mnie już Jessie.
- Noo dziewczyno dałaś czadu !
- tak wiem , widziałaś gdzieś Harrego ?
- Niee ale za to gadałam z Lou !
- aaaa ! - zaczęłyśmy piszczeć i skakać kiedy weszli chłopcy.
- hi ! We ` re One Direction !- zaczęli się śmiać i my też. Harry podszedł do mnie,pogratulował świetnego występu i przytulił. Szepnął mi na ucho tym swoim zajebiście seksownym głosem
-masz boskie ruchy.- cmoknął mnie lekko, i nie zauważalnie dla innych w policzek.
- noo to gdzie idziemy teraz ? Może małe after party ?- krzyczał Lou.
- wiesz Lou.. my z Rose mamy inne plany na ten wieczór, więc nie gniewajcie się ale my już pójdziemy.- gdy tylko skończył swą wypowiedz po pomieszczeniu rozległo się głośne ` uuuuuuuu!
- Jessie ty też ? proszę cie... -powiedziałam zirytowana
- no przepraszam już idź i baw się dobrze kochanie - podeszła do mnie i cmoknęła mnie w policzek. Harry podszedł do drzwi otworzył je i wypuścił mnie pierwszą. Poszliśmy do jego samochodu i pojechaliśmy na drugi koniec plaży. wysiedliśmy z samochodu zdjęliśmy buty i powędrowaliśmy po ciepłym piasku na skałki widokowe. Siedzieliśmy obok siebie wpatrzeni w cudowny zachód słońca. Przeszedł mnie dreszcz zimna.. Harry ty zauważył.
- zimno ci ?
- troche..
- mogę cię przytulić ?
- jasne, jeśli tylko chcesz. - wstał i usiadł za mną otulając mnie swoimi ciepłymi ramionami.
- teraz jest już dobrze? nie jest ci niewygodnie ?
- jest idealnie..- szepnęłam a Harry wtulił się we mnie mocniej. poczułam jego ciepły oddech na mojej szyi, lekko się odwróciłam i spojrzałam w jego cudowne oczy.
- podobam ci się ?- zapytał cicho, odwracając wzrok jakby bał się odpowiedzi. co miałam powiedzieć .. podobał mi się i to cholernie ..
- bardzo..- szepnęłam na tyle cicho, ze myślałam, że nie usłyszał .. myliłam się
- na prawdę ?- zapytał z nadzieją w głosie i spojrzał na mnie.
- tak, na prawdę.
- ty też mi się podobasz.. zakochałem się w tobie odkąd pierwszy raz zobaczyłem twoje filmiki w internecie.. bardzo ale to bardzo mi się podobasz.. a to co dziś zrobiłaś na scenie było.. nie obraź się że to powiem ale twoje ruchy mógłbym oglądać cały czas.
- czemu mam się obrazić.- uśmiechnęłam się i cmoknęłam go w policzek.Harry lekko się zaczerwienił i spojrzał mi głęboko w oczy jakby chciał zapytać czy może mnie pocałować. Uśmiechnęłam się lekko przygryzając dolną wargę. Po chwili Harry delikatnie musnął moje usta, uśmiechnęłam się na co on zareagował tym samym i mocniej wpił się w moje usta. Początkowo nasz pocałunek był delikatny i nieśmiały ale po chwili przerodził się w gorący i namiętny. Kiedy oderwaliśmy się od siebie, szybko wstałam i chciałam odejść ale Harry mnie zatrzymał..
- Ej co jest, zrobiłem coś nie tak ?
- Nie Harry, wszystko w porządku, tylko już nie pamiętam kiedy ktoś był dla mnie tak bardzo czuły jak ty..
- Przecież miałaś chłopaka, byłaś szczęśliwa, a przynajmniej na taką wyglądałaś..
- Taak, byłam do czasu było wszystko okey, jeśli tylko poszło coś nie po jego myśli to wyżywał się na mnie..
- To znaczy, że cię bił ?
- ehh,. tak Harry bił mnie, nie raz byłam w szpitalu przez niego.
- dlaczego się z nim nie rozstałaś wcześniej ?
- bałam się.. porostu się bałam Harry..
- Spokojnie kochanie, przy mnie jesteś bezpieczna..
- Harry, przepraszam...
- Za co ?
- Za to że musisz słuchać moich żałosnych historii.
- Nie są żałosne.
- Jesteś kochany wiesz o tym ?- po tych słowach przytuliłam się mocno do niego...
Prolog
* Oczami Jessie*
Rose i Ja znamy się od przedszkola. Zawsze trzymamy się razem. Jedna za drugą byłaby w stanie nawet zabić. Kochamy się jak siostry. Pewnego dnia postanowiłyśmy wyprowadzić się od rodziców i zamieszkać razem w Londynie. Nasz dom kupili nam rodzice Rose. Dzisiaj jest impreza na plaży, na której ma śpiewać Rose. Zapomniałam dodać że jest ona bardzo utalentowaną wokalnie dziewczyną. W czasie kiedy ona poszła na zakupy ze swoim chłopakiem, którego ja osobiście nienawidzę ponieważ jak tylko mu się coś nie spodoba to od razu się na niej wyżywa. Często Rose przychodzi do domu z siniakami a raz nawet miała rozciętą wargę. Nie mam pojęcia dlaczego ona z nim jest ale mam nadzieje, że ona z nim w końcu zerwie i znajdzie kogoś normalnego kto ją pokocha taką jaka jest. Szłam do swojego pokoju kiedy zadzwonił mi telefon. Dzwonili organizatorzy tej imprezy na plaży, że Rose ma wystąpić z One Direction. Ona oszaleje jak się o tym dowie !!!!!!! Jak wróci to jej powiem, a teraz idę sobie poszukać czegoś fajnego na tą imprezę. Postanowiłam wybrać ten zestaw. Wydaję mi się że powinien pasować. Zeszłam na dół i zajrzałam do lodówki.. Pusto.. Trzeba by iść na zakupy. Szybko się ubrałam , bo do tej pory chodziłam w piżamie . Poszłam do super marketu niedaleko naszego domu. Kupiłam potrzebne rzeczy na zrobienie dobrego obiadu i poszłam jeszcze do Starbucksa po kawę waniliową dla mnie i czekoladową dla Rose. Po drodze mijałam wielu ludzi lecz najbardziej moją uwagę przykuła para całująca się pod drzewem. Kiedy się bliżej przyjrzałam zobaczyłam że to Justin.. Chłopak Rose z jej największym wrogiem Kate Starland. szybko pstryknęłam im zdjęcie i powędrowałam do domu. Musze powiedzieć o tym Rose ale to po występie dopiero żeby wszystko wyszło tak jak trzeba. Kiedy wróciłam do domu Rose siedziała przed TV i czesała swoje długie włosy.
- Wróciłam !- krzyknęłam, Rose aż podskoczyła. Zaśmiałam się i podeszłam do niej. Cmoknęłam w policzek.
- Gdzie byłaś?- zapytała mnie.
- Zaglądałaś do lodówki ?
- niee. a powinnam ?
- no tak bo jest pusta. Byłam w super markecie. Robimy obiad ?
- no możesz zrobić bo jestem straaasznie głodna. -posłała mi buziaka w powietrzu i poszła na łazienki.
- mam dla ciebie niespodziankę !- krzyknęłyśmy jednocześnie i zaczęłyśmy się śmiać. Rose wyszła z łazienki w pięknym zestawie. Szczęka mi opadła z wrażenia. Podeszłam do niej i zaczęłam nawijać.
- Wyglądasz szałowo, cudownie, chłopaki z 1D się na bank zabujają a najbardziej to Harry ! aaaa szoook ! .
- czekaj czekaj co ty powiedziałaś ?!
- a no tak zapomniałam ci powiedzieć ze dzwonili z organizacji i kazali ci przekazać że masz występ z nimi !
- <aaaa> jestem taaaka szczęśliwa !
Rose i Ja znamy się od przedszkola. Zawsze trzymamy się razem. Jedna za drugą byłaby w stanie nawet zabić. Kochamy się jak siostry. Pewnego dnia postanowiłyśmy wyprowadzić się od rodziców i zamieszkać razem w Londynie. Nasz dom kupili nam rodzice Rose. Dzisiaj jest impreza na plaży, na której ma śpiewać Rose. Zapomniałam dodać że jest ona bardzo utalentowaną wokalnie dziewczyną. W czasie kiedy ona poszła na zakupy ze swoim chłopakiem, którego ja osobiście nienawidzę ponieważ jak tylko mu się coś nie spodoba to od razu się na niej wyżywa. Często Rose przychodzi do domu z siniakami a raz nawet miała rozciętą wargę. Nie mam pojęcia dlaczego ona z nim jest ale mam nadzieje, że ona z nim w końcu zerwie i znajdzie kogoś normalnego kto ją pokocha taką jaka jest. Szłam do swojego pokoju kiedy zadzwonił mi telefon. Dzwonili organizatorzy tej imprezy na plaży, że Rose ma wystąpić z One Direction. Ona oszaleje jak się o tym dowie !!!!!!! Jak wróci to jej powiem, a teraz idę sobie poszukać czegoś fajnego na tą imprezę. Postanowiłam wybrać ten zestaw. Wydaję mi się że powinien pasować. Zeszłam na dół i zajrzałam do lodówki.. Pusto.. Trzeba by iść na zakupy. Szybko się ubrałam , bo do tej pory chodziłam w piżamie . Poszłam do super marketu niedaleko naszego domu. Kupiłam potrzebne rzeczy na zrobienie dobrego obiadu i poszłam jeszcze do Starbucksa po kawę waniliową dla mnie i czekoladową dla Rose. Po drodze mijałam wielu ludzi lecz najbardziej moją uwagę przykuła para całująca się pod drzewem. Kiedy się bliżej przyjrzałam zobaczyłam że to Justin.. Chłopak Rose z jej największym wrogiem Kate Starland. szybko pstryknęłam im zdjęcie i powędrowałam do domu. Musze powiedzieć o tym Rose ale to po występie dopiero żeby wszystko wyszło tak jak trzeba. Kiedy wróciłam do domu Rose siedziała przed TV i czesała swoje długie włosy.
- Wróciłam !- krzyknęłam, Rose aż podskoczyła. Zaśmiałam się i podeszłam do niej. Cmoknęłam w policzek.
- Gdzie byłaś?- zapytała mnie.
- Zaglądałaś do lodówki ?
- niee. a powinnam ?
- no tak bo jest pusta. Byłam w super markecie. Robimy obiad ?
- no możesz zrobić bo jestem straaasznie głodna. -posłała mi buziaka w powietrzu i poszła na łazienki.
- mam dla ciebie niespodziankę !- krzyknęłyśmy jednocześnie i zaczęłyśmy się śmiać. Rose wyszła z łazienki w pięknym zestawie. Szczęka mi opadła z wrażenia. Podeszłam do niej i zaczęłam nawijać.
- Wyglądasz szałowo, cudownie, chłopaki z 1D się na bank zabujają a najbardziej to Harry ! aaaa szoook ! .
- czekaj czekaj co ty powiedziałaś ?!
- a no tak zapomniałam ci powiedzieć ze dzwonili z organizacji i kazali ci przekazać że masz występ z nimi !
- <aaaa> jestem taaaka szczęśliwa !
Bohaterowie
Subskrybuj:
Posty (Atom)








