~~3 godziny później.~~
*Oczami Rose*
Przygotowywałyśmy się do dzisiejszego wieczoru bardzo starannie. Ja siedziałam z wałkami na głowie kiedy Jess się ubierała. W pewnym momencie wybuchła niespodziewanie do mnie:
- A teraz mi pokaż jak oczarujesz Harrego. Hehehehe.
- o własnie taak ! <...>- wybuchłyśmy śmiechem. Kiedy spojrzałam na zegarek przeraziłam się. mamy godzinę do wyjścia. Ubrałam sukienkę, marynarkę, buty i wszystkie dodatki a Jessie zabrała się za moje włosy i makijaż. Kiedy skończyła ja zabrałam się za nią. Postanowiłam pożyczyć jej jeden z moich zestawów. Chciałam dać jej też szpilki ale Jess jest uparta i nie dała się przekonać. Ja uwielbiam chodzić w szpilkach i ogólnie w butach na obcasie a ona niestety ich nie cierpi. Więc założyła ten zestaw.
- Pokaz jak oczarujesz Louisa swoim zniewalającym uśmiechem Jess ! - krzyknąłem do niej.
- ooo własnie taaak <...>
- Hahaha debilka !
- Też Cię kocham. A teraz już chodźmy bo się spóźnimy.
- już już.
Wyszłyśmy z domu i powędrowałyśmy na plażę. Z daleka było słychać pisk fanek. Czyli 1D już tu jest. Spokojnie Rose spokojnie.. powtarzałam sobie w myślach. Jessie stanęła pod samą sceną a ja poszłam za kurtynę. Zadzwonił mi telefon. Odebrałam szybko.
-słucham.. ?
- Rose? To koniec słyszysz ?
- Justin ? co ?!
- to co słyszałaś już cię nie kocham teraz spotykam się z Kate.- wykrzyczał do słuchawki a ja oparłam się o ścianę i się po niej osunęłam... świat zaczął nagle wirować i upadłam.. słyszałam tylko męski głos krzyczący moje imię a potem tylko ciemność. Obudziłam się u kogoś na kolanach.. przetarłam oczy i spojrzałam na lokowatego chłopaka który się do mnie uśmiechał ukazując słodkie dołeczki w policzkach.
- Jestem Harry, ale to chyba wiesz. A ty jesteś Rose, prawda ? Jestem twoim fanem.
- ooo Serio ?? Pierwszy raz słyszę że ktoś jest moim fanem. miło mi. - powiedziałam, uśmiechając się lekko.
- Dasz rade ze mną wystąpić ? wiesz.. słyszałem co się stało..
- Oczywiscie że dam rade. Jeszcze z tobą ? to juz z pewnością dam rade ! - uśmiechnęłam się uwodzicielsko do niego.
- <...>
- hehe chodźmy już.. ale jeszcze jedno.. mogłabym autograf od ciebie i chłopaków ? jestem wasza wieeelką fanką.
- jasne ale po koncercie dasz sie zaprosić na kawe albo na kolacje..?
- jasne. - spojrzałam mu w oczy i miałam ochotę rzucić mu się na szyję, w ostatniej chwili się powstrzymałam.
- to co idziemy?- wyciągnął do mnie rękę.
-tak, już - chwyciłam jego dłoń i razem wyszliśmy z wyciszonego pomieszczenia. przez cały czas Harry trzymał moją dłoń i nawet na chwile nie puszczał. Spojrzałam na nasze splecione dłonie i potem na jego oczy. Błyszczały. tak cudownie błyszczały.
* Już za chwile wystąpią One Direction oraz gwiazda specjalna Rose Hamilton !! *
- Chyba musimy już iść na scenę. co śpiewamy ?
- Little Things .
- oooh uwielbiam ta piosenkę.
- ja też. zawsze myślę o... eem. no nie ważne chodź już chłopaki czekają.- zmieszał się trochę i poszedł na scenę. Dosłownie przez całą piosenkę Patrzył na mnie tymi swoimi pięknymi zielonymi oczami. Kiedy piosenka się skończyła chłopcy pożegnali się z fanami i poszli rozdawać autografy. ja miałam jeszcze zaśpiewać swoją piosenkę. (przyp.autora. na potrzebę opowiadania Miley Cyrus nie istnieje, a główna bohaterka ma jej głos, piosenki :) )
Rozbrzmiały pierwsze takty piosenki. Zaczęłam śpiewać i tańczyć(przyp. autora. jak w teledysku).
- Creation shows me what to do...- Widziałam jak Harry patrzy na moje ruchy z podnieconym wzrokiem. Uśmiechnęłam się do niego i puściłam mu oczko, a on się lekko zmieszał, hehe jaki on słodki.
Skończyłam śpiewać i zmęczona zeszłam ze sceny udałam się do garderoby gdzie czekała na mnie już Jessie.
- Noo dziewczyno dałaś czadu !
- tak wiem , widziałaś gdzieś Harrego ?
- Niee ale za to gadałam z Lou !
- aaaa ! - zaczęłyśmy piszczeć i skakać kiedy weszli chłopcy.
- hi ! We ` re One Direction !- zaczęli się śmiać i my też. Harry podszedł do mnie,pogratulował świetnego występu i przytulił. Szepnął mi na ucho tym swoim zajebiście seksownym głosem
-masz boskie ruchy.- cmoknął mnie lekko, i nie zauważalnie dla innych w policzek.
- noo to gdzie idziemy teraz ? Może małe after party ?- krzyczał Lou.
- wiesz Lou.. my z Rose mamy inne plany na ten wieczór, więc nie gniewajcie się ale my już pójdziemy.- gdy tylko skończył swą wypowiedz po pomieszczeniu rozległo się głośne ` uuuuuuuu!
- Jessie ty też ? proszę cie... -powiedziałam zirytowana
- no przepraszam już idź i baw się dobrze kochanie - podeszła do mnie i cmoknęła mnie w policzek. Harry podszedł do drzwi otworzył je i wypuścił mnie pierwszą. Poszliśmy do jego samochodu i pojechaliśmy na drugi koniec plaży. wysiedliśmy z samochodu zdjęliśmy buty i powędrowaliśmy po ciepłym piasku na skałki widokowe. Siedzieliśmy obok siebie wpatrzeni w cudowny zachód słońca. Przeszedł mnie dreszcz zimna.. Harry ty zauważył.
- zimno ci ?
- troche..
- mogę cię przytulić ?
- jasne, jeśli tylko chcesz. - wstał i usiadł za mną otulając mnie swoimi ciepłymi ramionami.
- teraz jest już dobrze? nie jest ci niewygodnie ?
- jest idealnie..- szepnęłam a Harry wtulił się we mnie mocniej. poczułam jego ciepły oddech na mojej szyi, lekko się odwróciłam i spojrzałam w jego cudowne oczy.
- podobam ci się ?- zapytał cicho, odwracając wzrok jakby bał się odpowiedzi. co miałam powiedzieć .. podobał mi się i to cholernie ..
- bardzo..- szepnęłam na tyle cicho, ze myślałam, że nie usłyszał .. myliłam się
- na prawdę ?- zapytał z nadzieją w głosie i spojrzał na mnie.
- tak, na prawdę.
- ty też mi się podobasz.. zakochałem się w tobie odkąd pierwszy raz zobaczyłem twoje filmiki w internecie.. bardzo ale to bardzo mi się podobasz.. a to co dziś zrobiłaś na scenie było.. nie obraź się że to powiem ale twoje ruchy mógłbym oglądać cały czas.
- czemu mam się obrazić.- uśmiechnęłam się i cmoknęłam go w policzek.Harry lekko się zaczerwienił i spojrzał mi głęboko w oczy jakby chciał zapytać czy może mnie pocałować. Uśmiechnęłam się lekko przygryzając dolną wargę. Po chwili Harry delikatnie musnął moje usta, uśmiechnęłam się na co on zareagował tym samym i mocniej wpił się w moje usta. Początkowo nasz pocałunek był delikatny i nieśmiały ale po chwili przerodził się w gorący i namiętny. Kiedy oderwaliśmy się od siebie, szybko wstałam i chciałam odejść ale Harry mnie zatrzymał..
- Ej co jest, zrobiłem coś nie tak ?
- Nie Harry, wszystko w porządku, tylko już nie pamiętam kiedy ktoś był dla mnie tak bardzo czuły jak ty..
- Przecież miałaś chłopaka, byłaś szczęśliwa, a przynajmniej na taką wyglądałaś..
- Taak, byłam do czasu było wszystko okey, jeśli tylko poszło coś nie po jego myśli to wyżywał się na mnie..
- To znaczy, że cię bił ?
- ehh,. tak Harry bił mnie, nie raz byłam w szpitalu przez niego.
- dlaczego się z nim nie rozstałaś wcześniej ?
- bałam się.. porostu się bałam Harry..
- Spokojnie kochanie, przy mnie jesteś bezpieczna..
- Harry, przepraszam...
- Za co ?
- Za to że musisz słuchać moich żałosnych historii.
- Nie są żałosne.
- Jesteś kochany wiesz o tym ?- po tych słowach przytuliłam się mocno do niego...
świetnie! tak dalej siostra! :)
OdpowiedzUsuńczekam na next :D
pozdrawiam, Magda. xx ♥
+zapraszam do mnie : http://happydayhappylovex.blogspot.com/
Super ;DD Tylko jak byś mogła to troche dłuższe ? :)
OdpowiedzUsuńpostaram się :)
UsuńO świetnie! :D
OdpowiedzUsuńBardzo mi sie podoba :)
Uwielbiam <33
OdpowiedzUsuń