piątek, 16 sierpnia 2013

Rozdział 6. ~~ Co tutaj się stało ? ~~


Dziękuję za 1121 wyświetleń ! :* <3__________________________________________________
Rano obudziłam się wtulona w Loczka. Spojrzałam na zegarek na ścianie który właśnie wybijał 9 rano. Podniosłam rękę Harrego i delikatnie wysunęłam się spod niej. Poszłam do łazienki się odświeżyć.  Nalałam wody do wanny i szybko się umyłam. Po jakichś 30 minutach wyszłam i się osuszyłam ręcznikiem . Wtarłam w ciało arbuzowy balsam a włosy potraktowałam odzywką na zniszczone końcówki. Kiedy były już suche wyprostowałam je. Na twarz nałożyłam delikatny makijaż składający się z korektora niewielkiej ilości pudru eyelinera i tuszu. Ubrałam wcześniej przygotowany zestaw i oczywiście moje ukochane beżowy szpilki. Na koniec pociągnęłam usta malinowym błyszczykiem i poszłam do sypialni. Harrego tam nie było. Zanim zdążyłam pomyśleć gdzie on może być poczułam jego ciepłe usta na mojej szyi i dłonie na biodrach. Odwróciłam i zarzuciłam mu ręce na szyję. Pocałowałam go delikatnie w usta na powitanie, po czym przytuliłam się do niego.
- Idziemy na śniadanie skarbie ?- zapytał cicho mój chłopak.
- A jest coś w lodówce ?
-  Chyba nie.
- To idziemy do Starbucksa na śniadanko. Potem na zakupy bo muszę kupić coś ładnego na występ. Dobrze ?- Zapytałam słodkim głosikiem, na co on się zaśmiał.
- Dobrze dobrze - puścił mnie i zszedł na dół. Wzięłam moją ulubioną torbę z ćwiekami wrzuciłam do niej okulary portfel klucze i Iphona i wyszłam z pokoju. Kiedy zeszłam na dół dopiero zauważyłam jak Harry świetnie wygląda . Ma na sobie biały T-shirt czarne zwężane spodnie i białe krótkie Conversy. W zamyśleniu sięgnął po płaszcz.
- Harry po co ci płaszcz jest 27 stopni.
- A no tak. Z przyzwyczajenia chciałem go założyć- powiedział zmieszany. Zaśmiałam się cicho i cmoknęłam go w policzek. Wyszłam za Harrym i zakluczyłam drzwi. Chwyciłam go za rękę i poszliśmy w kierunku centrum handlowego. Po drodze weszliśmy do Starbucksa po śniadanie i poszliśmy dalej. Po drodze natrafiliśmy na kilka fanek, zrobiliśmy sobie z nimi zdjęcia i poszliśmy parkiem dalej. Chodziliśmy po sklepach dobre 2 godziny. Nie bylo nic ciekawego. Kiedy mieliśmy już wychodzić Harry zauważył na wystawie piękny zestaw składający się z białej sukienki w groszki, która była bez ramiączek i sięgała mniej więcej do połowy uda. Do tego były cudowne 15 cm czarne szpilki, srebrna biżuteria. Kiedy weszliśmy do sklepu, okazało się, że został jedynie rozmiar z wystawy. Przymierzyłam i sukienka leżała idealnie. Kupiliśmy ją z całym zestawem. Potem Harry przypomniał sobie, że musimy jeszcze iść do spożywczaka po drobne zakupy do domu. Wzięłam wózek wrzuciłam do niego moja torbę i chodziłam miedzy pułkami. Harry pakował różne rzeczy na obiad. Zostawiłam mu wózek i poszłam na dział kobiecy po zapas podpasek itp. Nagle weszła we mnie jakaś malutka dziewczynka. Na oko miała jakieś 4 latka,
- Psieplasiam, nie zauwaziłam pani.
- Nic się nie stało. - odpowiedziałam miło. Mała spojrzała na mnie i zaczęła piszczeć. Fanka ?
- Mamusiu mamusiu! Ziobać ! - do niej podbiegła  mniej dziewczyna więcej w wieku Louisa. Spojrzałam na nią i to co zobaczyłam sparaliżowało mnie..
- Nicki...- szepnęłam.
- Rose.. - Dziewczyna legła mi w ramiona. Obie zaczęłyśmy płakać a Harry stał zdezorientowany za nami..Po chwili odezwał się.
- Rose, o co chodzi.. - Oderwałam się od Nicki i otarłam łzy.
- Harry.. To jest Nicki moja siostra. Nicki to jest Harry mój chłopak.
- Ty jesteś Harry Styles z One Direction ? - zapytała zszokowana dziewczyna.
- Tak. Miło mi poznać siostrę mojej Rose.- zaważyłam jak malutka szarpie za spódnice moją siostrę.
- Mamusiu moge autoglaf od Halego i cioci Lose (czyt. Lołs xD) ?
- Jeśli tylko się zgodzi to oczywiście- Uśmiechnęła się promiennie.Podeszła do nas przykucnęliśmy przed nią a ona się do nas przytuliła.
- Ciociu i Haly moge plosić o wasie autoglafy ?
- Oczywiście maleńka. Jak masz na imię ?- zapytał Harry i wziął od niej zeszycik.
- Amelia. Mogę mówić do ciebie Wujku ?- uśmiechnęła się moja siostrzenica.
- Jasne aniołku.- Harry uśmiechnął się do mnie podając mi zeszyt małej. Umieściłam swój autograf obok podpisu Harrego i podałam zeszyt Amelce.
- Może Amelia chciałaby poznać resztę 1D a ty zobaczyłabyś się z Jessie.
- Ona też tutaj jest ?
- Tutaj nie ale w domu tak- pokazałam jej język.
- Pewnie. Zapisz mi zawsze numery a odezwę się wieczorem i się umówimy na kiedyś tam. - teraz już cała w skowronkach Nicki podała mi  telefon i zapisałam jej swój numer a potem numer Harrego. Pożegnaliśmy się i poszliśmy z zakupami do kasy. Zapłaciliśmy i wróciliśmy do domu. Zastaliśmy drzwi otwarte. A w środku porozrzucane rzeczy, dwóch policjantów, płaczącą Jessie i Lou pocieszającą ją. Rzuciliśmy zakupy na blat i pobiegliśmy do salonu.
- Co tutaj się stało ?- zapytał Harry, ja nie mogłam wydusić z siebie nawet jednego słowa...


_________________________________________________

Siemka Kochane ! :*
Przepraszam, że tak długo nie dodawałam nic tutaj ale nie miałam weny ;C Teraz wena powróciła i dodam kolejny rozdział po weekendzie :)  Kocham was ! :*
              5 KOMENTARZY = 
NASTĘPNY ROZDZIAŁ
Tak wyobrażam sobie Siostrę Naszej Rose- Nicki i jej córeczkę Amelię.
Miłego czytania :) :*

                    

Nicki Hamilton (21 lat)                     Amelia Hamilton ( 4 lata )


6 komentarzy:

  1. Świetny rozdział :* czekam na next :* ♥

    OdpowiedzUsuń
  2. świetny! Ona ma siostrę ? o.O
    Omg. xD
    Ej, ej, ej! Co tam się stało? Chcę wiedzieć! Teraz, w tym momencie :P
    Dodawaj częściej te rozdziały, bo nie ma co czytać!
    Amelia jest ślicznaa <3
    Ta sukienka też jest śliczna! :D
    czekam na next :3
    pozdrawiam ♥

    OdpowiedzUsuń
  3. Boskiii *.*
    ciekawe co tam się stało?
    czekam nn <3

    OdpowiedzUsuń
  4. bosko nastepny rozdzial prosze

    OdpowiedzUsuń
  5. Boskie! <333
    Szybko pisz nexta! :**
    Zapraszam do mnie :)
    http://loolopowiadaniao1d.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń